czwartek, 11 kwietnia 2013

filozoficznie

Życie rzuca przynęty, wabi, mami, zmienia bieg.
Trzeba być wyluzowanym, by nie dać się zaskoczyć.
Giętkość jest istotą przetrwania.
Sztywność zaś wystawia na ciosy. Nie pozwala też na zrośniecie się złamań. Nic tak nie boli jak niezagojone rany.
A życie potrafi połamać, więc by nie dać się zaskoczyć, warto być sprężystym.




Zakręconym na total.



:)




Byle by nie tkwić w miejscu. Byleby nie osiąść. Na mieliznach czy też w tapczanie. Bo zawsze znajdzie się ktoś kto będzie skakał nam po głowie. Albo rzuci kamieniem z brzegu.
Oby i  na szczycie nie utkwić, bo słońce potrafi przysmażyć. Oby i w dole nie zasiedzieć się, bo łzy potrafią utopić.







„Kto (...) żyje wędrówką, wie dobrze, że zawsze zachodzi taka chwila, kiedy trzeba odejść."”
                                                                                                 
                                                                                                               - Paulo Coelho (z książki Alchemik)











Zatem wyruszam w drogę. 









Ze słuchawkami w uszach. Nie po to by być głuchym,
ale po to by muzyka mnie niosła.








By wrócić.






Kiedyś.






Jak zakwitną bzy...       ;P



:PPPPPPPPPPPPP




3 komentarze:

  1. Zdjęcie tej sprężyny przypomina mi sprężyny z auta,które mąż kiedyś wymieniał:)Hehe tak mnie naszło
    A to gdzie się wybierasz?

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
  2. „Kto (...) żyje wędrówką, wie dobrze, że zawsze zachodzi taka chwila, kiedy trzeba odejść."”
    - Paulo Coelho (z książki Alchemik)
    Zapinam pasy i jadę więc....oczywiście z rodzinką nad wodę, zostawiając smutki w domu, odchodzę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam w sanatorium :DDDDDD
    opowiem wszystko- niech tylko myśli me się ułożą, bo wciaż uciekają w kolano......
    pozdrawiam :))))))))

    OdpowiedzUsuń