sobota, 9 marca 2013

Babski dzień :)

8 marca - Dzień Kobiet -  około 21.00  T wrócił z pracy.  I  zaskoczył  mnie. Prezentem. W ciągu dnia rozmawialiśmy na gadu i nawet życzeń nie złożył. Nie upominałam się. W końcu facet w pracy jest, więc co tam będę mu truć. Wiadomo jak jest. Facet w robocie głowę traci.
A tu proszę jaki wjazd do domku zrobił.


Warto ufać. Poczekać. Nie żądać.
Ale jakby zapomniał - oj!
Ha, ha, ha ....

Córka też dostała prezent. Z przedszkola przyniosła tulipana. Od Wiktora. Pierwszy kwiatek od faceta. A od taty maskotkę.


Co tu dużo mówić - uwielbiam takie niespodzianki.
 Oczywiście Starszy też dostał prezent -długopisy żelowe (ma fioła na tym puncie:D), co by mu nie było smutno.

T wymiata -super facet. I co tu dużo mówić. Trafiło mi się genialnie.
I w Nim tkwi moja siła. Cokolwiek by się nie stało, wiem, że mogę na nim polegać.
Zawsze.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz