8 marca - Dzień Kobiet - około 21.00 T wrócił z pracy. I zaskoczył mnie. Prezentem. W ciągu dnia rozmawialiśmy na gadu i nawet życzeń nie złożył. Nie upominałam się. W końcu facet w pracy jest, więc co tam będę mu truć. Wiadomo jak jest. Facet w robocie głowę traci.
A tu proszę jaki wjazd do domku zrobił.
Warto ufać. Poczekać. Nie żądać.
Ale jakby zapomniał - oj!
Ha, ha, ha ....
Córka też dostała prezent. Z przedszkola przyniosła tulipana. Od Wiktora. Pierwszy kwiatek od faceta. A od taty maskotkę.
Co tu dużo mówić - uwielbiam takie niespodzianki.
Oczywiście Starszy też dostał prezent -długopisy żelowe (ma fioła na tym puncie:D), co by mu nie było smutno.
T wymiata -super facet. I co tu dużo mówić. Trafiło mi się genialnie.
I w Nim tkwi moja siła. Cokolwiek by się nie stało, wiem, że mogę na nim polegać.
Zawsze.
A tu proszę jaki wjazd do domku zrobił.
Warto ufać. Poczekać. Nie żądać.
Ale jakby zapomniał - oj!
Ha, ha, ha ....
Córka też dostała prezent. Z przedszkola przyniosła tulipana. Od Wiktora. Pierwszy kwiatek od faceta. A od taty maskotkę.
Co tu dużo mówić - uwielbiam takie niespodzianki.
Oczywiście Starszy też dostał prezent -długopisy żelowe (ma fioła na tym puncie:D), co by mu nie było smutno.
T wymiata -super facet. I co tu dużo mówić. Trafiło mi się genialnie.
I w Nim tkwi moja siła. Cokolwiek by się nie stało, wiem, że mogę na nim polegać.
Zawsze.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz