On puścił bąka:
- Kochanie, przepraszam, nie ruszaj kołdry, bo się potrujemy
Po paru latach:
- Wąchaj zapach pana!!!!
Opowiedziałam T tą krótką alegorię obrazującą rozkład małżeństwa.
Normalnie rozkład po całej linii: rozkład ciał, rozkład związku, rozkład partnerstwa.
Powiedział, ze mam zepsuty mózg.
Nawet pogadać sobie nie mogę.
Prrrrrrrrrrrrrrrrr...........niech wie czyj jest teren!!!
Żartuję.
- Kochanie, przepraszam, nie ruszaj kołdry, bo się potrujemy
Po paru latach:
- Wąchaj zapach pana!!!!
Opowiedziałam T tą krótką alegorię obrazującą rozkład małżeństwa.
Normalnie rozkład po całej linii: rozkład ciał, rozkład związku, rozkład partnerstwa.
Powiedział, ze mam zepsuty mózg.
Nawet pogadać sobie nie mogę.
Prrrrrrrrrrrrrrrrr...........niech wie czyj jest teren!!!
Żartuję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz