Kaszel mi nie odpuszcza. Ratuję się czym mogę, ale nie przechodzi. Ból głowy, rozbicie, totalna rozpierducha. Ale już wiem, że to tylko przeziębienie. Nie astma, nie alergia, tylko zwyczajne przeziębienie. Kaszel, kaszelek w takim wydaniu cieszy. Kolejna świetna wiadomość w tym roku. Wychodzę na prostą. Biegnę w stronę słońca. Ma być dobrze, będzie dobrze. Będzie, że auć odlotowo!!!!
Synek znowu sam przybiegł z przedszkola do domu. A niech biega. Kiedyś sam będzie musiał się poruszać, więc cóż -niech się uczy.
- No i co tam ? Jak ci minął dzień?
- Napisałem dzisiaj brzydkie słowo - ze śmiechem mówi urwis.
- Brzydkie słowo? Jakie? - o,żesz, zaczynam robić wielkie oczy, a w głowie myśli przebiegły jak tabun koni.
- Idiota
- IDIOTA?! - (uuuuffffffffffff, tylko idiota)
- No! Idiota!
- A skąd ty wziąłeś to słowo? - hm...Dostojewskiego nie czytałam synkowi (jeszcze, hahaha), a jak się T zbierze to owszem dostaje ode mnie pociskiem słownym, ale cięższego kalibru.
- Bo lord Vader tak powiedział .... (tu padła cała opowieść dziwna)
- Lord Vader? Skąd znasz Lorda? - kiedyś Starszy oglądał Gwiezdne Wojny, ale bez zapału.
- A chłopaki mówili, bo w angry birds .... (pla, pla, pla)
Aha! Przedszkolne wychowanie spod dywanu!
I tak od słowa do słowa wyszło to co wyszło. Niby codziennie rozmawiam z synem, a jednak codziennie mnie czymś zdumiewa. A ile rzeczy nie wiem? Chyba lepiej nie wiedzieć.
Młoda chciała, by jej wybudować zjeżdżalnię dla kulek, bo sama nie umie. Syn powiedział, że on to zrobi. Bawili się razem świetnie. Zbudował idealnie, bez pomyłki. A potem nadszedł czas książki.
Młodych zaintrygował balon. Bo jak leci?!
Poszliśmy do kuchni, odkręciłam palnik i tłumaczyłam czym jest nagrzane powietrze i jakie ma działanie. Przeprowadziliśmy badania - rączki jak i kartka papieru nad palnikiem uzmysłowiły im o czym mówiłam.
A potem zajęli się rysowaniem.
Nadszedł czas kolacji. Dobry czas na rozmowę.Bo jak to baba ma nie wiedzieć czegoś?! Nie ma takiej opcji. Dopadłam młodzieńca pytaniami próbując docisnąć do ściany.
-Kochanie, to o czym właściwie rozmawiasz z chłopakami?!
- Nie powiem - ha! twardziel. Hm...
- Jak to mamie nie powiesz! No weź....
- Ale nie chce mi się już gadać.
- Ale mi się chce słuchać. Dawaj chłopie
-O Angry birdsach mówimy -łeeee tylko tyle?! Hm....oj,oj,oj
- Ale ty to znasz?
- No przecież wczoraj graliśmy w to, nie pamiętasz.
- No dobra, ale tam nie było Lorda!
http://gry.337.com/gamelist/Angry%20Birds/
http://www.yepi.com/pl/angry-birds.html
Pogadaliśmy sobie. Synek pokazał jak narysował Lorda Vadera z Angry Birds Star Wars. Ja zaś muszę zanurkować w neta, by zobaczyć o co chodzi. Gdzie ten Lord?!?!
Starszy poleciał pod prysznic, a my z Młodą wygłupialiśmy się na łóżku. Jak się skichałam to z 7 razy. Potęga. Kurde, prawie w majty poszło.
-Na zdrowie! - padło z łazienki, ach, ten mój synuś. A córka wyrwała z łózka, podbiegła do szafki i :
-Fajna jestem, co? -powiedziała wręczając mi chusteczki.
Jestem fanką swoich dzieci. I to im mówię -przerosły moje najśmielsze marzenia.
Godzina 23.30 siedzę jeszcze przy kompie. Nałóg większy niż choroba. Powoli zamykam wszystko, gdy nagle kątem oka co widzę ?!
CHOMIKA!!!!!!!!!!!!
Wieczorny zonk!
Jebaniec znowu uciekł!!!!
Czmychnął spod mojej nogi pod kanapę. Ale dopadłam go. Uf.
- O, żesz ty orzeszku!
Spojrzenie na klatkę - oto nowa droga do wolności.
A takie to to małe i niewinne. Ciekawe co tym razem wywinie?!
Aż strach spać :D
A propos spania - gdzie ja mam spać??!!! :))))
Znowu czeka mnie trening w nurkowaniu. Moje łóżko oblężone!
KARRAMBA! :)
Do poduchy:
https://www.youtube.com/watch?v=CcwUq8D1H78&list=PLED07D36CDF40DA4F
Synek znowu sam przybiegł z przedszkola do domu. A niech biega. Kiedyś sam będzie musiał się poruszać, więc cóż -niech się uczy.
- No i co tam ? Jak ci minął dzień?
- Napisałem dzisiaj brzydkie słowo - ze śmiechem mówi urwis.
- Brzydkie słowo? Jakie? - o,żesz, zaczynam robić wielkie oczy, a w głowie myśli przebiegły jak tabun koni.
- Idiota
- IDIOTA?! - (uuuuffffffffffff, tylko idiota)
- No! Idiota!
- A skąd ty wziąłeś to słowo? - hm...Dostojewskiego nie czytałam synkowi (jeszcze, hahaha), a jak się T zbierze to owszem dostaje ode mnie pociskiem słownym, ale cięższego kalibru.
- Bo lord Vader tak powiedział .... (tu padła cała opowieść dziwna)
- Lord Vader? Skąd znasz Lorda? - kiedyś Starszy oglądał Gwiezdne Wojny, ale bez zapału.
- A chłopaki mówili, bo w angry birds .... (pla, pla, pla)
Aha! Przedszkolne wychowanie spod dywanu!
I tak od słowa do słowa wyszło to co wyszło. Niby codziennie rozmawiam z synem, a jednak codziennie mnie czymś zdumiewa. A ile rzeczy nie wiem? Chyba lepiej nie wiedzieć.
![]() |
| Fajny pomysł - urodzinowy wisiorek z cukierków - w przedszkolu każde dziecko dostało taki prezencik od jubilata |
Młoda chciała, by jej wybudować zjeżdżalnię dla kulek, bo sama nie umie. Syn powiedział, że on to zrobi. Bawili się razem świetnie. Zbudował idealnie, bez pomyłki. A potem nadszedł czas książki.
Młodych zaintrygował balon. Bo jak leci?!
Poszliśmy do kuchni, odkręciłam palnik i tłumaczyłam czym jest nagrzane powietrze i jakie ma działanie. Przeprowadziliśmy badania - rączki jak i kartka papieru nad palnikiem uzmysłowiły im o czym mówiłam.
A potem zajęli się rysowaniem.
![]() |
| Myszka Miki -wyk. Starszy |
![]() |
| Wesoły ziemniak -Młoda (Starszy zdradził, ze jej pomógł) |
Nadszedł czas kolacji. Dobry czas na rozmowę.Bo jak to baba ma nie wiedzieć czegoś?! Nie ma takiej opcji. Dopadłam młodzieńca pytaniami próbując docisnąć do ściany.
-Kochanie, to o czym właściwie rozmawiasz z chłopakami?!
- Nie powiem - ha! twardziel. Hm...
- Jak to mamie nie powiesz! No weź....
- Ale nie chce mi się już gadać.
- Ale mi się chce słuchać. Dawaj chłopie
-O Angry birdsach mówimy -łeeee tylko tyle?! Hm....oj,oj,oj
- Ale ty to znasz?
- No przecież wczoraj graliśmy w to, nie pamiętasz.
- No dobra, ale tam nie było Lorda!
http://gry.337.com/gamelist/Angry%20Birds/
http://www.yepi.com/pl/angry-birds.html
Pogadaliśmy sobie. Synek pokazał jak narysował Lorda Vadera z Angry Birds Star Wars. Ja zaś muszę zanurkować w neta, by zobaczyć o co chodzi. Gdzie ten Lord?!?!
![]() |
| Lord V. w wyk. starszego |
-Na zdrowie! - padło z łazienki, ach, ten mój synuś. A córka wyrwała z łózka, podbiegła do szafki i :
-Fajna jestem, co? -powiedziała wręczając mi chusteczki.
Jestem fanką swoich dzieci. I to im mówię -przerosły moje najśmielsze marzenia.
Godzina 23.30 siedzę jeszcze przy kompie. Nałóg większy niż choroba. Powoli zamykam wszystko, gdy nagle kątem oka co widzę ?!
CHOMIKA!!!!!!!!!!!!
Wieczorny zonk!
Jebaniec znowu uciekł!!!!
Czmychnął spod mojej nogi pod kanapę. Ale dopadłam go. Uf.
- O, żesz ty orzeszku!
Spojrzenie na klatkę - oto nowa droga do wolności.
Aż strach spać :D
A propos spania - gdzie ja mam spać??!!! :))))
KARRAMBA! :)
Do poduchy:
https://www.youtube.com/watch?v=CcwUq8D1H78&list=PLED07D36CDF40DA4F










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz