Jakaś era skończyła się. Nie chodzi o ślubowanie Młodej jako uczennicy, ale o to, że podała mi ręcznik, kiedy wychodząc spod prysznica zorientowałam się, że nie wzięłam czystego z półki. I nie o to chodzi, ze widziała mnie na golasa, ale o to, ze to zrobiła. Ta młoda istota otworzyła szafę, stanęła na palcach, sięgnęła po ręcznik, zamknęła szafę i podała mi go.
piątek, 6 listopada 2015
a tak żartem ..
Jakaś era skończyła się. Nie chodzi o ślubowanie Młodej jako uczennicy, ale o to, że podała mi ręcznik, kiedy wychodząc spod prysznica zorientowałam się, że nie wzięłam czystego z półki. I nie o to chodzi, ze widziała mnie na golasa, ale o to, ze to zrobiła. Ta młoda istota otworzyła szafę, stanęła na palcach, sięgnęła po ręcznik, zamknęła szafę i podała mi go.
niedziela, 1 listopada 2015
Hell, oł, czy tu nie ma win ?:)
Heel, oł czy tu nie ma win?
Czasy zmieniają się. Dzieciaki poczuły, że będzie fajne, bo fajnie jest przebrać się i zaszaleć.
Bo niech żyje życie i radość trwa. Czyż tego nie uczy nas śmierć? By cenić każdą chwilę? I własne towarzystwo. I tego, że żyjąc, możemy czynić dobro? Tworzyć własne, niepowtarzalne chwile.
Młoda, była cała zrozpaczona, ze nie mogła iść z chłopakami.
- Kobieto, ale to chłopaków wyprawa ....
- Ale ja chcę...
- Za rok zrobisz własną drużynę, babiniec, i już ....teraz jesteś za mała...
- To ty chodź ze mną albo tata....
- OOOOo co to to nie, to zabawa dla was, nie dla nas. My jutro będziemy mieli własną imprezę...
Znicze, krzyże, rewia mody i udawane sympatie rodzinne przy grobach - folwark...
czwartek, 29 października 2015
dzieciakofo
Mloda i szkoła.
Jak tylko odbieram ją z zajęć to zaczyna płakać.
Płacze, bo ma zadania, bo musi czytać, bo....bo...bo ....bo ....bo tak rosną boginie?
Nie chcę nic, ale wy róbcie?
Patrząc na nieporządek w pokoju pewnie tak jest i Młoda idzie w kieunku Olimpu.
Tyle, ze tam też jest kryzysowy stan.
Sorry, taki mamy klimat?
:)
wtorek, 27 października 2015
z Peru do Krakowa :)
zdjęcia pochodzą z książki:
Jacek Pałkiewicz - Amazonka źródla królowej rzek
(polecam:) )
Oto ono, naprzyrodzone bóstwo, Namlapa. Bóstwo które zostało uwiecznione na tumi - ceremonialnym nozyku używanym od tysiącleci w Andach. Nożyku, który został odkryty w 1936 roku i stał sie symbolem peruwiańskiej archeologii.
( :P W sumie wygląda jak odchudzony Budda... I jeszcze ta aureola......Są symbole do mieszania nam w głowach o jedności kultury wziętej z łapek przybyszów...:P )
poniedziałek, 26 października 2015
lotem .....
Czasami poranki są tak ciężkie, ze wydaje się, ze świat będąc w agonalnej anoreksji, zanika, ale ciężar porzucony przez niego, zalega na ciele nie pozwalając zwlec się z łóżka. Trupi kochanek.
Albo są takie poranki, jakby samo życie zakradłszy sie cicho zaszywało powieki siadając przy tym, tą swoją chudą, ale jakże cięzka dupą, na klacie. Zniewolenie. Bez pocałunku, pieszczoty. Sadyzm, czysta forma sadyzmu. "Nie, nie patrz, bo wciaż jest to samo". Trywialne wytłumacznie niczym parawan dla zakrycia niewyobrażalnych cierpień. Ochrona przed monotonią. odwiecznym pieprzonym deja vu. Monotonia dnia ....wstać, nakrzyczeć, zorganizować, odprowadzić, wrócić, skonać, wskrzesić, przyprowadzić, być, być, ganiać, być, położyć, skonać. Dzień po dniu mija ....jakoś tak chujowo. Ale żyć trzeba. Nie wiem, wciąż, nie wiem po co ........A jednak wiem, lecz ciągle umniejszam swoją wagę. Bulimia wiary.
Oto kolejny paw mojej duszy. Zmagam się ze swoimi demonami. Na jesień poziom szlamu podnosi się wprostproporcjonalnie do zaniku słońca. Chmiel i winogrona wzrosły w promieniach. Sięgam po wino. Wino, by nie marniało, potrzebuje adoracji. Podnoszę lampkę, doceniam smak nie doceniając siebie. Ale winem nie jestem, marnieję. Zalegam w piwnicy swoich ułomności. A potem wychodzę, ale za to z jakim ubawem. Wysączone promienie ogrzewają mnie. Choć tyle, a jednak dużo- wciąż trwam.
niedziela, 18 października 2015
piątek, 16 października 2015
Xxxxx 2
Xxxx 1
http://arte1973.blogspot.com/2015/10/xxxxx-1.html
Xxxx 2
- Mamy! Mamy ją!!!! To jest ta, co spanikowała!!!- Słowa te, a może bardziej darcie ryja nad moim uchem, ocuciły mnie. Z trudem podniosłam obolałą głowę, jednak nic, poza jasnym światłem, nie widziałam. Czyżbym umarła? Czy to jest ten słynny tunel?....Chciałam się ruszyć, ale nie mogłam. Jestem trupem ! Tylko dlaczego myślę? Tylko dlaczego czuję? Czyżby ten smród, aż tak we mnie wniknął ? Stał się moim koścem?...Nagle poczułam piekący ból policzka z jednoczesnym odskoczeniem głowy w bok. Uderzenie wstrząsnęło mną. Dobrze, że mam ramię, bo inaczej łeb poturlałaby się gdzieś.. Auć! Co jest?!.
środa, 14 października 2015
Xxxxx 1 :)
"Nie ma w mojej biednej głowie ani jednej oczywistości."
( Stachura)
( Stachura)
"Wszystko co się dzieje w naszym życiu,
dzieje się dla nas, a nie przeciwko nam."
(wyczytane w necie)
„Doświadczenie zresztą uczy nas tylko jednego,
aby nie ufać doświadczeniu.”
(Myśliwski)
cyt. z ksiązki
"Moje życie, albo cudze. Najpewniej jakieś wymyślone. Ulepione z lektur, niespełnień, starych filmów, niedokończonych wojen, zasłyszanych legend, niewyśnionych snów.
Moje życie. Kotlet z białka i kosmicznego pyłu."
Xxxxx 1
Uciekałam wąskimi ulicami pomiędzy drewnianymi zabudowaniami. Smród unosił się wszędzie, a buty ślizgały sie po błocie. Goniło mnie stado rozjuszonych wieśniaków. Widziałam ich jak wymachiwali grabiami, kosami, byli tacy pełni nienawiści i żądzy mordu. Coś przelatywało świszcząc koło moich uszu, rozbijało się, czasami nawet dostałam w plecy. Ból powodował, że spinałam się ponad swoje możliwości. Nie, nie poddam się tak łatwo.
Dali and love
Dwie dusze żyją w piersi mej,
A jedna z drugą chce się rozstać
W nieposkromionej jedna chuci
Wniknie w zmysłową świata treść;
A druga padół ten porzuci,
By w górny ojców kraj się wznieść.
(Faust )
Gdyby Dali nie spotkał Gali mógłby przez całe swoje życie mazać łajnem po płótnach tworząc gównianą sztukę. Ale owa kobieta, w której zakochał się i to od pierwszego wejrzenia na jej plecy, rzekła mu:
- Rzuć to!
I zrobił to.
Od tej pory byli nierozłączni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







