Mój ojciec mówił, że życie jest księgą, którą człowiek pisze.
Sięgam po księgę ojca.
3 strony dzieciństwa, 6 stron wojny, potem już tylko 989 stron pracy.
W przypisach dwie strony miłości i niecała strona seksu.
A potem dużo pustych kartek.
Nie chcę tak.
Piotr Adamczyk
Zastanowiłabym się nad tym co robię, tudzież nad tym czego nie robię, a mogłabym zrobić, tyle, że jakoś chuj mnie to obchodzi. Poległam na codzienności. Nudzie dnia powszechnego. Zakopałam się w garnkach i praniu czasami maczając swój mózg w książce. A czasami wręcz nie wychodząc ze słowa pisanego. Ale co mnie to wszystko obchodzi?
Lepiej zaprzestać się karmić złudzeniami, ze można inaczej. Jak?


