Była druga w nocy. Wstałam i poszłam do kuchni. Jedząc trzy śledzie, które popijałam herbatą, pomyślałam że świat jest dziwny. Herbaty też nie piję. I nigdy nie jem w nocy. Ale podobno ludzie jedzą, kiedy w niesmak są im inne rzeczy.
piątek, 30 stycznia 2015
środa, 28 stycznia 2015
rozwałka
- Kształcie się - padły słowa z bajki na co Młoda, zdziwiona, krzyknęła:
- CO?! Mamy kroić się?
- Dlaczego kroić ?- teraz to i mnie zdziwienie dopadło.
- Kształcić się znaczy się uczyć, no Młoda, uczyć się nie kroić w kształty.
- Hahahaha- ryknęłam śmiechem. W końcu załapałam tok myślenia Młodej.
piątek, 23 stycznia 2015
szach-mat
- A kaszleć mogę? - zapytała się córka, którą poprosiłam o wyłączenie fonii, bo Gaduła nie dawała mi przeczytać nawet jeden strony książki bez oderwania się od lektury.
- Nie!
- Ale ja jestem chora ...
- No to bądź zdrowa.
- Aha, no tak, dobrze.
- Nie!
- Ale ja jestem chora ...
- No to bądź zdrowa.
- Aha, no tak, dobrze.
środa, 21 stycznia 2015
Takie jest życie
- Co zjecie na kolację?
Młoda spojrzała na mnie i łobuzersko uśmiechając się powiedziała:
- Przecież to ty z tatą rządzicie w domu.
No proszę, pomyślałaby kto. Owszem, może i mamy władzę, ale nie nad ich talerzami. Jak zaprą się wszystkim tym, czym mogą to nie ruszą niczego na co ochoty nie mają.
Nieraz mnie trafiło i groziłam trzydniową głodówką, ale tylko ich to ucieszyło.
Ech....
Młoda spojrzała na mnie i łobuzersko uśmiechając się powiedziała:
- Przecież to ty z tatą rządzicie w domu.
No proszę, pomyślałaby kto. Owszem, może i mamy władzę, ale nie nad ich talerzami. Jak zaprą się wszystkim tym, czym mogą to nie ruszą niczego na co ochoty nie mają.
Nieraz mnie trafiło i groziłam trzydniową głodówką, ale tylko ich to ucieszyło.
Ech....
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Dzień Cudaśny
Zadzwoniła ciocia.
- Słuchaj tam poszukują do pracy. Masz namiary i składaj dokumenty.
- A myślisz, że mi się chce?
- Pisz, a potem sobie myśl.
- Dzięki. Przemyślę.
Myślałam pięć minut. Zadzwoniłam do matki.
wtorek, 13 stycznia 2015
ujęcia ....
Obrazki rodzinne w ujęciach:)
Mooniek otworzył czekoladę, która stała się niczym padlina dla sępów. Zleciała się gromada.
- Ale słodka ...
- Jak zaraza - odpowiedziała córa.
- Kto cię kąpie? - zapyta Mooniek córki.
- Ty - odpowiedziała Młoda- wiadomo, że ty, przecież mama zmywa w kuchni.
poniedziałek, 12 stycznia 2015
łan dej :)
- Nie będę czytał książek! -syn stanowczym głosem oznajmił mi swoje nowe postanowienie.
- Dlaczego???
- Bo jak czytam to chce mi się sikać.
Trochę zrolowało mi twarz ze zdumienia. Hm....Konkluzja jedna mogła mi się wyrwać:
- Synu, to znaczy, ze musisz czytać, bo jesteś posikany ze szczęścia.
niedziela, 11 stycznia 2015
:)
Jest godzina czternasta. Co zrobiłam? Przeleciałam męża w kuchni, ugotowałam spaghetti i wciąż siedzę w piżamie czytając "Intymnie" przy kawie.
Izdebski, współautor tej książki, był moim wykładowcą. Uwarunkowania społeczne i kulturalne zachowań seksualnych zdałam na plus cztery. Kiedyś miałam szare komórki, nie to co teraz....
Ale nad wylanym mlekiem płakać nie będę. Wzniosę wieczorem toast. Jest jak jest i pewnie lepiej nie będzie.
Seksualność człowieka zamknięta w dopaminie Miłość jak narkotyk. Nie mogę przestać....i czytać też nie.
Izdebski, współautor tej książki, był moim wykładowcą. Uwarunkowania społeczne i kulturalne zachowań seksualnych zdałam na plus cztery. Kiedyś miałam szare komórki, nie to co teraz....
Ale nad wylanym mlekiem płakać nie będę. Wzniosę wieczorem toast. Jest jak jest i pewnie lepiej nie będzie.
Seksualność człowieka zamknięta w dopaminie Miłość jak narkotyk. Nie mogę przestać....i czytać też nie.
piątek, 9 stycznia 2015
To już 2 lata katowania słowem
Dzisiaj mija 2 lata jak pisze sobie tego oto blogaska.
Średnia wyświetleń - 71 męczenników
(wszystkich odsłon 52190)
Subskrybuj:
Posty (Atom)