Syn wpadł do łóżka mego. Zaszczekałam radośnie i nosem obwąchałam jego kark lekko gryząc ucho. Gdybym miała ogon zamerdałabym radośnie.
- Mamo hahahaha ty masz mistrza w szczekaniu! jesteś prawdziwym psem!
- Hau!
Zawsze mówiłam, ze zwierze jest ze mnie i we mnie też. A jakże.

