Na placu zabaw.
- Mamo, rozwiązała mi się sznurówkaaaa!- wydarła się Młoda.
- Zostaw mamę- przybiegł Starszy - daj, ja ci zawiążę.
Moja mina bezcenna.
Hm, w myśl powiedzenia - jesteś tym co jesz: może by tak przeprowadzić badanie- wpływ ryżu na mleku na zachowanie dziecka?
:)
Wybraliśmy się na zakupy. Cel - poszukiwanie balerinek dla Młodej. Wysiadka z samochodu. Starszy otworzył drzwi auta i patrzy na siostrę, a ta mota się niesamowicie. Tu wielki pluszak, tu komórka (plastikowa - mamo, wezmę, jakby koś dzwonił - hahahaha), no nie mogła sobie z tym wszystkim poradzić.
-Daj to - mówiąc to zabrał jej zabawki - pomogę ci.
Młoda wysiadła cała w motylkach.
A nam opadła kopara.
- Zaimponowałeś nam synu! Brawo!