Jak się strzeliło make up' a to wypada pójść na flaszkę. Sztywność forever. Nawet w trumnie. Tyle że, ostatnie sny mówią, ze będę żyć długo. Bo lufa w gębie, bo auto na drzewie, bo własna śmierć jest zapowiedzią niekończącej się egzystencji.
Jakby nie patrzeć i tak nie pozostaje mi nic innego jak ugasić smutek. Cierpienia starej Arte.Znowu małe czarne demony uczepiły się mojej głowy pokazując świat pod kątem możliwości zakończenia własnego żywota.
- Tu możesz skoczyć, tam zawisnąć, o popatrz, tu też możesz skoczyć.
- A wy mnie gnojki możecie w zadek pocałować.
Zadzwoniłam do kumpeli. Wreszcie ktoś wrócił do tego umierającego miasta. I to w świętach jest cudowne.
Jakby nie patrzeć i tak nie pozostaje mi nic innego jak ugasić smutek. Cierpienia starej Arte.Znowu małe czarne demony uczepiły się mojej głowy pokazując świat pod kątem możliwości zakończenia własnego żywota.
- Tu możesz skoczyć, tam zawisnąć, o popatrz, tu też możesz skoczyć.
- A wy mnie gnojki możecie w zadek pocałować.
Zadzwoniłam do kumpeli. Wreszcie ktoś wrócił do tego umierającego miasta. I to w świętach jest cudowne.
