Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lutego 2013

wampiriada







Poranny krzyk. Zabawa trwa w najlepsze.
- Jestem wampirem - krzyczy syn - uciekaj bo cię ugryzęęęęęęę!!!!
- Aaaaaaaaaa - Młoda się drze i tupta ze śmiechem.
- Użarłem cię, ale nie martw się żyjesz. Przechodzimy na drugi poziom - synek nawija - uciekaj!!!
Może w końcu wstanę?! 11.00 to dobra godzina na kawę.
- Z drogi mamo - krzyczy syn - Gonię cię.
Wariactwo trwa. Słysze, ze przeszli na następny poziom. Trzeci. Trzy życia mają.
- Mamo? Mogę nożyczki? -pyta się synek - chce zęby sobie wyciąć.















Córka stwierdziła, ze też chce nożyczki. Okres małpiatki -małpuje wszystko od brata. Potem chciała pociąć wykładzinę. A co tam.
Zabawa trwa w najlepsze. Ponieważ z wampirem nie ma żartów to Młoda z wróżki zamieniła się w rycerza.
Co za poranek twórczy. Aż milo patrzeć.





- T, przynieś mi kawę do pokoju.

- A co sama nie możesz?!
- A jakoś nie, wyobraź sobie.
- Też mi coś, afrykanki to na głowach potrafią nosić, nie możesz się tego nauczyć?
- Nie jestem afrykanką.
- Jak nie? Też masz cycki po kostki.
- Jezu, idź ty do dietetyka, bo tłuszcz mózg ci zalewa.

Nasz poranek też jest twórczy. Żart szybciej otrzepuje ze snu niż kawa, a poczucie humoru pozwala zachować zdrowy dystans do siebie i świata.