Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spirytus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spirytus. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 stycznia 2013

artystycznie

Weszłam do pokoju i padłam ze śmiechu - co za widok na moim nocnym stoliku!!!



 Klimat nieziemski.  Oto kawałek sztuki i procenty dla wzbogacenia ulotnej wizji.  Dzieło i natchnienie.

Rzeczywistość, niestety jest jak zwykle rzeczywistością. Cokolwiek by się nie robiło. Bo nawet jeśli cokolwiek się robi to w końcu jest ten moment nic nie robienia i znowu wpada się w realny świat. Żaden odlot nie trwa długo. Nawet jak człowiek umiera to ma swoją zasadę zmartwychwstania, reinkarnacji i dupa -znowu wpada w rzeczywistość. Dla nas może nie realną, ale dla duszy i jej powłoki realna. wiec realnie rzecz biorąc: skazani jesteśmy na egzystencjalną dupę w kolorach rzeczywistości.
A rzeczywistość jest taka, że dumne dziecię zostawiło swoją pracę, a spiryt stosuję do zastrzyków.
W myśl zasady -albo pijesz albo nakłuwasz się. Nie ma full opcji. Odkażam się bez fantazji. Ha, ha, ha
Zagadką pozostało kto jest autorem dzieła. Poznałam po kresce. Rozmachu. Dzisiaj córka narysowała wesołego szczura.


A myślałam, ze to duszek. Ducha nie ma, jest szczur. Znowu szara rzeczywistość.