Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmowyz synem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmowyz synem. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2013

bzyk




Starszy zaczął pokazywać T swoje posiniaczone, podrapane nogi.
- To ty jesteś niezdarą, hahahaha. Patrz ja też mam nogę podrapaną ale za to w jednym miejscu, a nie tak jak ty - na całym ciele.
- Bo ty jesteś porządną niezdarą - odparował syn.

Siedzieliśmy u mojej mamy na obiedzie
- A ja spałam na golasa - pochwaliła się Młoda.
- Ja też spałam na golasa - odpowiedziała babcia.
Nie mogłam powstrzymać się:
- A co liczyłaś na to, że chociaż komar cię bzyknie?!
- Ale ty jesteś głupia! - zaśmiała się mama. I słusznie. Poczucie humoru gwarancją długowieczności.
A póki co upały wykańczają wszelkie procesy myślowe. Przy spoconych cyckach kobieta nie myśli. Chłodzenie chłodnicy też już organizmu nie resetuje. Wczoraj wpadła kumpela. Z zimnym piwkiem. Upał nie zelżał za to pojawiły się dzikie pomysły na własny interes. Utopiłyśmy się w utopii zbrechtane. By od poranka konać na nowo. W cieniu drzew na placu zabaw. Młodość szalała, a my łapałyśmy oddech. Zdyszane patrzeniem na dzieci. Skąd u nich tyle wigoru?


Wieczorkiem wpadła do nas mama. Na kolację, pogawędkę.


- Przestaję czytać wiadomości. Ty wiesz, że ten kat to tak uderzył dziecko, ze konało 3 dni i nikt temu malcowi nie pomógł, nikt, co to za matka? i to ma być ojciec? nie rozumiem takich ludzie, przecież to nawet nie są ludzie to są...to są...
- Jebane psychole - skwitował syn.

- Dokładnie, ale ty tak nie mów, dziecko, co to za słowa. Synu!

- Nie wiem...no dobra.

Ręce opadły. Ale w sumie miał rację tak mówiąc, tyle, że na takie słowa jest zbyt młody. 
Podwórko - druga strona życia.

Na klatce pozostawiane są skrzydła, a po zamknięciu drzwi klatkowych przytwierdzane rogi z ogonem. Dziecko się zmienia. Ale czy mam go nie puszczać?!


Jutro zrobię Starszemu pranie mózgu. Muszę się przespać. Ale ten upał i sen zabiera.


poniedziałek, 18 marca 2013

rozmowy z synem

- A w tej Korei Północnej to niedobrzy są ludzie
- Nie ludzie tylko rząd. Ludzie tam cierpią. I nikt nic nie robi. Ot, polityka.
- To głupie jest. A dlaczego nikt nic nie robi?
- Nie wiem. Nikt nie chce się wtrącać. Synku tam jest rząd totalitarny- wszystko dla nich, dla innych to nic.
- To jest głupie
- Zdecydowanie. Widzisz mamy chomika?
- Mamy.
- Czy dajemy mu pić?
- Tak
- Czy dajemy mu jeść?
- Tak
- Gdybyśmy mu nic nie dali co by się stało?
- Umarłby
- Jego życie zależy od nas prawda?
- No tak
- Czy możemy to wykorzystywać i gnębić chomika?
- Nie, nie można tak.
- A widzisz to jest odpowiedzialność i troska. Troszczymy się o niego, bo on bez nas by zginał. A teraz popatrz - czy mama i tato dbają o ciebie?
- Nooooo
- A co byś zrobił bez nas?
- Nic
- A moglibyśmy ci nic nie dawać, ani jeść, ani pić, a jakbyś przyszedł to tylko bilibyśmy cię
- MAMO!!!!
- Robimy tak?
- Nie, kochacie mnie.
- Tym czym my jesteśmy dla ciebie tym rząd jest dla ludzi. Są rządy odpowiedzialne, które są jak troskliwi rodzice i są rządy totalitarne - tacy kaci. Dla siebie wszystko -dla innych nic.
- Ale ja nie chcę tak.
- Nikt nie chce, ale siła władzy i pieniądza oślepia. Obyś nigdy się w to nie zapatrzył.
- Nie będę taki.
- Oby synku, oby.

- Przedszkole jest głupie.
- Dlaczego?
- bo trzeba robić to co każą.
- Przyzwyczajaj się- w szkole będzie to samo. I w pracy.
- Ale ja chce się bawić, rysować.
- Ale bawicie się?
-To za mało ja cały czas chcę rysować. A A. mnie woła i mówi: chodź się bawić, no chodź, ale ja nie idę. To strata czasu. Lepiej rysować....



Piorę ręcznie. Rękawy synek załatwił wręcz genialnie. Nagle słyszę:
- Mamo, ale na Wielkanoc nie śpiewa się kolęd.
- Proszę?
- No śpiewasz kolędę.

Tak się zamyśliłam, odjechałam, że Chwała na wysokości sobie sama z ust leciała. Ha! nie ma to jak zaśpiewać utwór rockowy!
A teraz drą się oboje śpiewając: "Chwała na wysokości".

Gaszę światło, póki ktoś nie zwariował. A jestem bliska tego stanu. :)