Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kubuś puchatek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kubuś puchatek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 marca 2013

za rękę

Zrobiłam dzieciakom niespodziankę i odprowadziłam je do przedszkola. Po trzech i pół miesiąca przerwy mogłam iść trzymając córkę za rękę! Piękna chwila. Jak mi tego brakowało, szkoda słów.
Starszy też chciał. A jak. Pieszczoch megaśny.
Iść i trzymać swe dziecię za łapkę cudna rzecz. Czy może być coś fajniejszego?!

"Poszli trzymając się za ręce. I dokądkolwiek pójdą i cokolwiek im się zdarzy po drodze,mały prosiaczek i Miś będą zawsze bawić się wesoło ze sobą w tym Zaczarowanym Miejscu na skraju Lasu"


A potem dzieciaki szły trzy,mając się za ręce. Dyskutowały sobie na temat zwierząt, które mogą być groźne dla chomika.
A z naszej chomy to fajny pies. Stęskniony wisi na drzwiczkach od klatki z wielkimi oczami. Pieszczoch jeden.

W przedszkolu obejrzałam prace wielkanocne dzieci.

Czarny zajączek - wow, mój synek :)



Wielkanocne jajo małego maniaka :)))





Ech ten córki róż :)

– Powiedz, Puchatku – rzekł wreszcie Prosiaczek – co ty mówisz, jak się budzisz z samego rana?
– Mówię: „Co też dziś będzie na śniadanie?” – odpowiedział Puchatek. – A co ty mówisz, Prosiaczku?
– Ja mówię: „Ciekaw jestem, co się dzisiaj wydarzy ciekawego”.
Puchatek skinął łebkiem w zamyśleniu.
– To na jedno wychodzi – powiedział. 


Nie wiem co dzisiaj mi wyjdzie. A wychodzi na to, ze czas wyjść z marazmu. Wiosny wprawdzie nie ma, ale nadchodzi czas przebudzenia. Pan Zmartwychwstał, więc i ja może odkleję się od kanapy?!
 

WESOŁYCH ŚWIĄT :DDDDDDD