Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół scjentologiczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół scjentologiczny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 stycznia 2013

iluminacja

Tak sobie czytam o Iluminatach, natchiona zdobyciem szerszej wiedzy  i poszukiwaniem prawd rządzących tym swiatem kierowana ogolnym obłędem mózgu, w myśl zasady, ze dwa minusy (mój mózg jak i treści jakie pochłania owy organ) dają plus własnie dokonałam dekonspiracji Kościola Scjentologicznego.

Między innymi członek Zakonu Iluminatów był zobowiązany do podania na piśmie swojego szczegółowego życiorysu z uwzględnieniem stosunków rodzinnych i majątkowych, jak również co miesiąc składać rodzaj sprawozdania o swoim życiu wewnętrznym ([7] s. 97), a członkowie wyższych stopni wtajemniczenia mieli pod swoim dozorem dwóch Iluminatów należących do stopni niższych. Warty podkreślenia jest także przewrotny sposób w jaki uzależniano od Zakonu i zmuszano do milczenia jego członków: "Zachowanie tajemnicy było wymuszane wśród Iluminatów w taki sam sposób co w greckich szkołach misteryjnych i tak jak jest to bez wątpienia robione dziś w organizacjach supermasońskich. Od kandydatów wymagano wyznania kompromitujących informacji na swój temat, dotyczących na przykład rozwiązłości seksualnej czy ukrywanych przedtem czynów przestępczych, tak jak gdyby wyznawali oni swoje grzechy księdzu katolickiemu (...) Gdyby któryś ze wtajemniczonych Weishaupta zechciał złamać kodeks milczenia, to jego wiarygodność zostałaby zakwestionowana przez dowody ściągające na niego potępienie, mogące co najmniej zniszczyć jego reputację w danej społeczności, jeśli nie posłać go do więzienia ..." ([2] s. 87). Co więcej cala struktura Zakonu została tak perfidnie pomyślana, by "ludzie skrupulatni a dający się oszukać, nigdy nie przekroczyli najniższych stopni ... natomiast ludzie zuchwali, bezwzględni, cyniczni, gotowi i chętni to tego by uwolnić się od religii, moralności, patriotyzmu i wszelkich innych przeszkód, wznosili się na szczyt " ([2] s. 91). Zresztą podobne techniki manipulacji stosuje się w tego typu tajnych stowarzyszeniach także obecnie.
Oficjalnie Weishaupt twierdził, że wymyślona przez niego doktryna miała na celu tylko "oświecenie" i poprawę ludzi oraz zapewnienie im szczęścia. W statutach związku dostępnych dla niżej wtajemniczonych można przeczytać ([8] s. 228):

"Cała jego [tj. Zakonu] troska skierowana jest wyłącznie ku temu , by zainteresować ludzi poprawą etyczną ich charakteru i uczynić to dla nich koniecznością, wpoić w nich ludzkie i społeczne uczucia, zapobiec złośliwym zamiarom, dać pomoc uciśnionej i udręczonej cnocie przeciw bezprawiu, myśleć o karierze osób godnych, oraz upowszechniać pożyteczne dotąd ukryte wiadomości naukowe .


( powyższe cytaty pochadzą ze źródł: http://www.iluminaci.pl/iluminaci/iluminaci-historia-powstania)

 Śmierdzi mi Kościołem Scjentologicznym. A ponieważ każda nielegalna i podejrzana instytucja zazwyczaj kryla swoje prawdziwe oblicze pod doktrynami religijnymi, więc pasi jak ulał,

Sekta należy do jednej z najbogatszych na świecie. Dysponuje olbrzymim kapitałem, który pomnaża dzięki nielegalnym operacjom finansowym jak fałszerstwa, przekupstwa, wyłudzanie czy oszustwa giełdowe. We Francji skazano nawet Hubbarda za nadużycia, a z kolei w USA wielokrotnie sądzono sektę.  Mimo tych udowodnionych oszustw, licznych procesów i wyroków dla kilku wyższych funkcjonariuszy Kościół Scjentologiczny cieszy się ogromnym powodzeniem w hollywoodzkim środowisku aktorskim. Przynależność do scjentologów deklaruje wiele znanych postaci filmu, estrady i biznesu.
(powyższy cytat pochodzi ze źzródla: http://sektyisubkultury.republika.pl/pliki/kosciol_scjentologiczny.htm)

 Iluminaci są wśród nas.
I to tłumaczy działanie Kościoła i zaangażowanie jak i wierność ludzi z "wielkimi" nazwiskami.

Tam dam!!!!


 Odkryłam coś co pewnie i tak wiadomo, bo nie ma prawd nie odkrytych, mogą być co najwyżej zapomniane. Ale skąd można wiedzieć coś, co nie wykracza poza obszar zainteresowań? Warto więc poszerzać swoje horyzonty. Choć z drugiej strony nie ma co otwierać pewnych bram za którymi i tak jedynie co można w końcowym rezultacie odkryć to lezącą wielką, śmierdzącą kupę. Pozostaje pytanie - które to bramy?! Wiec jednak warto zdobywać wiedzę, by nie wejść w gówno.