Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duchowy tekst. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duchowy tekst. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 maja 2017

bez znaczenia



- To twój problem.
Nie reaguję. bo skoro mój to mój, więc zniknie jak bańka mydlana, Wszystkie problemy tak mi znikają.
Mój? Mój problem? Jaki mój problem?
Z papieru składam motyla i kładę na dłoni.
- Teraz motylu zamieniasz się w mój problem - mówiąc to dmucham w jego papierowy odwłok.
Krótki lot. Motyl spada wprost pod mojego buta. Nie ma.
Nie ma żadnego problemu.
Odpalam papierosa. Wszystko jest jak ten dym. Znika.  Z czasem wszystko blednie i znika.
 - Nawet ten smród - pomyślałam gasząc peta.

czwartek, 24 stycznia 2013

artystycznie

Weszłam do pokoju i padłam ze śmiechu - co za widok na moim nocnym stoliku!!!



 Klimat nieziemski.  Oto kawałek sztuki i procenty dla wzbogacenia ulotnej wizji.  Dzieło i natchnienie.

Rzeczywistość, niestety jest jak zwykle rzeczywistością. Cokolwiek by się nie robiło. Bo nawet jeśli cokolwiek się robi to w końcu jest ten moment nic nie robienia i znowu wpada się w realny świat. Żaden odlot nie trwa długo. Nawet jak człowiek umiera to ma swoją zasadę zmartwychwstania, reinkarnacji i dupa -znowu wpada w rzeczywistość. Dla nas może nie realną, ale dla duszy i jej powłoki realna. wiec realnie rzecz biorąc: skazani jesteśmy na egzystencjalną dupę w kolorach rzeczywistości.
A rzeczywistość jest taka, że dumne dziecię zostawiło swoją pracę, a spiryt stosuję do zastrzyków.
W myśl zasady -albo pijesz albo nakłuwasz się. Nie ma full opcji. Odkażam się bez fantazji. Ha, ha, ha
Zagadką pozostało kto jest autorem dzieła. Poznałam po kresce. Rozmachu. Dzisiaj córka narysowała wesołego szczura.


A myślałam, ze to duszek. Ducha nie ma, jest szczur. Znowu szara rzeczywistość.