Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunt. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

teatr cieni



Wściekanie się odnośnie wypadku z kanałem, jak i na decyzję lekarza o nagłym powrocie do pracy, odwiesiłam do szafy, gdzie wisi pełno rożnych rzeczy, których nie rozumiem. Odwiesiłam i już. Niech wisi, ale nie na mnie. Te ciuchy w rozmiarze "kurwa jego mać" za bardzo uwierają.
Zresztą wściekłość już nic nie zmieni.
Rozmyślania bla, bla, bla prowadzą na manowce niepokoju duszy.
A po co się samemu zatruwać?!
Co by było gdyby...-zabawka masochistów. Może doprowadzić do obłędu. Rozgoryczenia. Braku spokojnego snu. Wiercenia w brzuchu innym.
Każdy ma w sobie te cienie wściekłości. Można było tak postąpić tak powiedzieć tak zrobić. A jednak coś powstrzymało. Sztuka jest by otrząsnąć się jak kaczka po kąpieli. I polecieć swobodnie. Pogodzić się. Wyciszyć. Odepchnąć złe emocje.
Jest jak jest i tyle- sztuka pogodzenia się z rzeczywistością dowodzi naszej dojrzałości. Ważne jest co dalej można uczynić. I po doświadczeniu czynić tak, by było dobrze. Doświadczenie eliminuje błędy. A jak nie będzie dobrze, to cóż, widocznie tak musiało być. I trzeba dalej iść -szukając pozytywnych stron. Iść po jasnej stronie życia. Zawsze.
Warto jednak zostawić margines na przypadki. Margines "do zapomnienia". Na przypadki nie do przewidzenia. Taką szafę niepamięci.

Bo człowiekowi jak coś pójdzie nie pomyśli to wybucha. Rozmyśla, trawi, buzuje od emocji. Złych emocji.
Złe emocje mają szczęki, które nagryzają duszę. Nadgryziona dusza dusi. Cicha bomba pełna toksycznego gazu - jak wybuchnie rozpieprza wszystko to co dookoła jest.

Nie warto marnować energii na coś na co nie mam się wpływu.
Ważne są kolejne kroki.
Nic nie dzieje się przez przypadek. Wyświechtany tekst, ale wciąż ma nie zatarty sens.
Ale podobno przypadek jest nie przypadkowy. Podobno wszystko i tak gdzieś jest zapisane.
Ważne, by umieć wyjść z każdej sytuacji jaka zdarzy się.
Ważne, by umieć odwiesić zanim zacznie uwierać duszę.
Ważne, by samemu zachować twarz, duszę, kulturę, siebie.
Wyjść bez słomy w butach.

I pewnie nie przez przypadek czytałam  Blondynkę na Bali  będąc właśnie w tym punkcie życia jakim jestem.
Ten cytat dał mi fajnego, pozytywnego kopa.

To jest teatr cieni, wayang kulit. Ale w teatrze cieni jest tak samo jak w życiu. Trzeba wiedzieć, że wszystko ma swój kolor-nawet jeśli z zewnątrz jest niewidoczny. Cokolwiek się dzieje i ktokolwiek staje na twojej drodze -może się wydawać szary i niezrozumiały jak kukiełka w teatrze cieni, ale jeśli dobrze się wpatrzysz, to dostrzeżesz kolory. A jeśli będziesz mądry, to będziesz umiał te kolory zinterpretować i odczytać z nich wskazówkę do dalszej drogi.

Teatr cieni, czyli lalki wayang na Jawie - film

http://www.youtube.com/watch?v=NsdlIcjFqzk&feature=related

(materiał  z http://www.beatapawlikowska.com/diary,list,3108.html)


Paulo Coelho :
W magii i w życiu liczy się tylko chwila obecna. Nie mierzy się czasu jak odległości między dwoma punktami. "Czas" nie przemija. Największym problemem jest to, że człowiek nie potrafi skoncentrować się na teraźniejszości. Wiecznie roztrząsa, czy mógł coś zrobić lepiej, jakie będą konsekwencje jego czynów, dlaczego nie zareagował tak, jak powinien. Martwi się też o przyszłość: co będzie jutro, jakie należy podjąć kroki, jakie czyhają na niego niebezpieczeństwa, jak uniknąć zagrożeń i realizować marzenia. 


„Wszystko jest w Tobie. Złe emocje i dobre myśli. W życiu chodzi o to, żeby pozbyć się tych pierwszych i mieć jak najwięcej tych drugich. I to jest właśnie szczęście.”
- Beata Pawlikowska (z książki W dżungli niepewności)




 No to kurde, się otrząsnęłam. Odwiesiłam. I krzyczę:

- Witaj poniedziałku!!! Nadchodzę!!!


Powracam do życia wraz z wiosną.
Nie pozostaje nic innego jak tylko kwitnąć.
Powracam bez kul.
Wolne ręce doskonale odciążają konto.

: D