Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane foto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane foto. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

Zakopane i kości pochowane




Po południu pojechaliśmy na Krupówki. Nie wiem jak można wpaść do Zakopca i cały dzień włóczyć się po tej ulicy. A ludzki tłum przelewał się tam i z powrotem. My dołączyliśmy do tego obłędu. Ale po pół godzinie mieliśmy dość. Nie mówiąc, że łatwo zgubić dzieciaki. Brrrrrr......to nie jest nasz klimat.

Jedno jest pewne - wolę mieszkać na wiosce. Cena za nocleg niższa. Spokój. W lokalnej karczmie piwo tańsze. I jedzenie też, bez przepłacania. Dzieciaki mają gdzie się wybiegać. A jeśli mam się włóczyć to wolę po polach, łąkach, wzdłuż rzeczki.

Na Krupówkach, w tym tłumie, wypatrzyłam mamy koleżankę. Przetarłam oczy z niedowierzania:
- AAAA!!! Patrzcie!!!!
Kumpela z Gór  Stołowych. Spotkaliśmy się po roku. Bo rok temu spotkaliśmy się w Polanicy. Kolejne nieoczekiwane spotkanie. Czyż życie nie jest czaderskie?!


Po Krupówkach było dużo ludzi poprzebieranych za maskotki z bajek. Młoda musiała koniecznie przywitać się z Hello Kitty. Syn wypatrzył Króla Juliana. Oczywiście był Janosik. I byli Przyjaciele ze Stumilowego lasu. I jakieś dziwne ceny. I sklepy z mega przecenami. Życie tętniło.




Skusiłam się na lody. Jedna gałka o smaku oscypka, a druga o smaku marchewkowym. Były super. Nie powiem. Ale dzieciaki pokręciły nosem i jak raz spróbowały to więcej nie chciały.





Z Krupówek uciekliśmy na  cmentarz na Pękasowym Brzyzku.

Odwiedzających cmentarz na Pęksowym Brzyzku wita umieszczona na drewnianej tablicy zdobiącej wejście maksyma:

Ojczyzna to ziemia i groby.
Narody tracąc pamięć, tracą życie.
Zakopane pamięta.

Na zakopiańskim starym cmentarzu spoczywają ludzie niezwykli i całkiem zwyczajni, artyści, ratownicy, politycy, sportowcy. Są tu prochy zmarłych z dala od ojczyzny i prochy tych, którzy całe swe życie związali z Zakopanem. Spoczywa tutaj pierwszy proboszcz zakopiański – ks. Józef Stolarczyk, dr Tytus Chałubiński, muzyk Jan Krzeptowski Sabała, pisarz Kornel Makuszyński, artyści rzeźbiarze: Antoni Kenar i Antoni Rząsa. Przeniesiono tutaj po wielu latach prochy osób zmarłych z dala od Zakopanego: Stanisława Witkiewicza, Władysława Orkana, Karola Stryjeńskiego, Kazimierza Dłuskiego i Kazimierza Tetmajera. Zakopiański cmentarz to także niezwykła „galeria”: nagrobki stworzone przez Władysława Hasiora, Antoniego Rząsę, Urszulę Kenar czy Michała Gąsienicę Szostaka są prawdziwymi dziełami sztuki.

























i takie kwiatki się trafiały :DDDDD













A potem nastąpił dzień następny -dzień wyjazdu. Droga na Zakopane była zatłoczona. Korki gigantyczne. Przed Rabką były dwa wypadki, zatem i ruch był ograniczony. Wpadła ciężarówka do rowu, a trochę dalej zderzył się dwa samochody osobowe.
Na szczęście reszta drogi była bez niespodzianek.



Dzieciaki  przespały większość jazdy. Zresztą ja też. Deszcz wciąż padał.
Nie było odwiecznego:
- A kiedy wysiądziemy?
Ledwo syn z tego wyrósł,  a córa zaczęła.
W tamtą stronę wciąż zadręczała nas:
- A kiedy wysiądziemy?
- Ty jak chcesz zaraz możesz wysiąść
- Hehehe .......mamo, a kiedy dojedziemy?!


Kiedy córka obudziła się zaczęła po chwili krzyczeć i płakać, ze brzuch ją boli. Atak paniki czy wyrostka czy czego?!

- O jej to będziemy musieli pojechać do szpitala, by cię lekarze zbadali.
- Ups - rzekło dziecię zaprzestawszy płakać - Już mnie nic nie boli.

Cała Młoda. Artystka doskonała. Cwane, przeurocze dziecię.

Wieczorem dzieciaki były nie do zdarcia.
Starszy zażyczył sobie czytania Hobbita, a Młoda - dręczenia (gilgotania).

Ja zaprzestałam kleić świat o północy - dzieciaki poleciały do taty.

W końcu są wakacje!

Tylko kto je potem opanuje?!

Teraz jest 22.30 -nie śpią.

Starszy uczy Młodą:

- Siedzi baba na cmentarzu,
trzyma nogi w kałamarzu.
Przyszedł duch,
babę buch,
 baba fik, a duch znikł.


- Chyba zaraz ja fiknę jak nie pójdziecie spać!!!!!

- Hehehehehe, mamo choć nas podręcz!
- A sio spać!

Mogę sobie mówić ......


- Starszy, a gdzie jest ten miecz?!