Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dyskordiańskie „prawo piątek”. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dyskordiańskie „prawo piątek”. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lutego 2013

loża muppetów

Wczorajszy wieczór. 2+3. Dwie flaszki na trzy osoby. 2 + 3 = 5. Dyskordiańskie „prawo piątek”-jednym słowem klimat illuminacki. Po prostu oświecało nas za każdym toastem. Czasami jednak warto zmienić tok myślenia. Dla zdrowia psychicznego.
Rozmowy Grey, Sade. Z literatury do seksu. Biedny T wysłuchał gadek "ryczących 40-tek". Trzeba powoli przyzwyczajać się, ze niedługo będzie to juz tylko temat do rozmów. 40 lat minęło migiem, więc kolejne pewnie jeszcze szybciej zleci.
A potem alkohol obudził we mnie narkolepsję. Zasnęłam w trakcie rozmowy. Zdarza mi się to coraz częściej. Tak odpłynąć. W starość. Czterdziestka poważny wiek - nie ma to czy tamto. Godzina 21.00 lulu, a nie biesiadowanie Bóg wie do której.

Rano obudził nas syn:
 - 11x17 to 187? 
 - Synuuuuuuuu, litości! moja głowa .. 
- Tak, a skąd wiesz? - zapytał T.
 - Bo puzzle ułożyłem i rzędy policzyłem. Ale 1x50+1x60 to 110?

Schowałam głowę pod poduszkę wyrzucając chłopaków do kuchni. Niech sobie liczą, ale daleko od mojej głowy. Nie dane było mi pospać, drugie tup tup i coś na mnie wlazło.
 - Kocham Cie mamo! - córka.

 Życie płynęło spokojnie czasami przerywane krzykiem udręki. Cwicze nogę. A ona opuchnięta.

Hahaha, prawe kolano jak ryjek Freda -Jaskiniowca .


Cholera, nie wiem co robić. Ćwiczę. Kąt prosty i tyle, żadnego dalej. Nie ma postępów. To dołuje.
A syn sobie skacze.Pokazał mi z jakiej wysokości. Poprosiłam by nie robił tego na moich oczach, a najlepiej zaprzestał takich skoków.


Wpadł do nas M., kumpel syna. Starszy wciągnął go w gry.
- Dawaj tutaj i będziesz miał amciaka - z ekscytacja w glosie syn instruuje kolegę. Amciak w jego języku to strzałka.
- Dobra. O rekin zjadł. Niedobry.
 -Nooo....

 M znudzili się gierki, i zaczął biegać z Młodą. Rzucali piłką w siebie. Gonitwa szalona. Krzyk, śmiech.Naprawdę świetnie się bawili razem.
- Ty psychopato! - Młoda krzyczy śmiejąc się przy tym.

Nóż wyleciał mi z ręki. Zobaczyłam inne oblicze córki. Kurde, co to za tekst? Naprawdę zaskoczyło mnie to. Nie wiedziałam, ze zna takie słowo. Pewnie wiele nie wiem. Niewiedza czasami uszczęśliwia.

- Wiesz co? Tak sobie myślę, że to musi być niesamowite uczucie widzieć swoje wnuki... -rozmowa przy kawie. Kawusia musi być. I wafelki.
- Pewnie tak.
- Czujesz to? Kurcze, niedawno Młoda ciągnęła cyca, a za chwile sama będzie mleczarką. Obyśmy mogli tego doczekać
- Daj spokój kobieto, jeszcze dzieciaki stałych zębów nie maja a ty  masz już wizje.
- Jejku, pogadać sobie nie mogę? No co? Czy przeraża cie wizja, ze twoja mała córusia trafi w ręce takiego zboka jak ty?
- Głupek.
- Kochanie, całe życie. I dopiero teraz na to wpadłeś?!

Komarowo. Przekomarzanie się - część rytuału dnia codziennego. Drętwo będzie w trumnie, a tak - zabawa niech trwa. My jesteśmy jak dziadkowie z loży Muppetów. Ha, ha, ha ...