wtorek, 12 marca 2019

50 kroków

"Długo wędrowałem, zanim doszedłem do siebie"
 T. Rózewicz


Może wariaci to tacy ludzie, którzy wszystko widzą tak, jak jest, 
tylko udało im się znaleźć sposób, żeby z tym żyć.
William Wharton






Poszłam do marketu po mleko. Kupiłam trzy sekulenty. Dwie ksiązki. I jedną płytę. Podeszłam do kasy i poczułam, ze o zgrozo!, jednak o czymś zapomniałam. Tylko o czym zapomniałam? 
O czym? 
O mleku!
O Boże! 
Wróciłam się, bo bez mleka kawy nie wypiję. Czarna maż zaczęła mi zgrzytać między zębami i bujać serce zanadto.
Trzymając w rękach te trzy sekulenty, dwie ksiązki, jedną płytę, o zgrozo!, sięgnełam na dolną półkę po mleko, półprocentowe.
Żonglerka towarem.
Trzy procenty olałam na rzecz dbania o wagę. Wystarczy, że kraj zalewa plusodemagogia, a mnie tłuszcz, więc idę, idę na przekór- odejmuję. Niestety tylko na wadze towaru i portfelowi.
Nie chcę wysiadać przed zakrętem. Nie chcę wysiadać za zakrętem. 
Osiecka gdzieś po drodze wysiadła. Została w alfabecie Magdy Umer. Piękny alfabet pięknej przyjaźni pięknych kobiet, które miały piękne rysy twarzy i kory mózgowej.
Ja mogę co najwyżej swój stworzyć. To będzie wyzwanie. Arte w pamięci Arte. 
Ważność własnej osoby odnaleziona pod konieć ostatecznego oddechu.
Pchnięcie słowem. Gdy ostatnia litera wyrazu dopadnie kręg kręgosłupa zgasną oczy.












A - ambiwalencja uczuć - jednego dnia kocham karmel slony, a innego-gardzę
B- beka, w gwarze ozncza niezły zgon z niezłej wtopy, oto ja królowa, nie tylko łez
C - cyttryna, spożywam ją i bardzo lubię, ale tylko z tequilą
D - dreszcze, mam je gdy wieje wiatr i gdy słysze szept koło ucha swego i gdy, gdy
E - efektywność działań: osiągam cele
F - fantazja jest od tego, by śnić i śnię snem dalekim od Freuda
G - góry, bo wędrówką jest życie cżłowieka, więc wchodzę na szczyty, te jedyne, na które wejść mogę
H - Hydrozagadka - mam słabość do absurdu
I - ironia poprawia mi kiepski nastój choć myśl o Islandii równie dobrze na mnie wpływa
J - Jezus Maria peeszek
K- kocham jak mało kto ksiązki choćby
L - lato to pora, kiedy żyję, biegam i chce mi się
Ł - łakomstwo na wuzetki i napoleonki
M - motor, motor, motor
N - nieecierpliwość starego człowieka może tylko równać się z erupcją wulkanu, w którym magma wrze z niecierplwiości stania sie lawą, wybucham i dymię
O - osobowość złożona
P -papieros jest jedenastym palcem u ręki
R - ruble Dostojowskiego, rzucone przez Idiotę
S - seksistowski żart i seks w głowie
T - treningi: picia, sportowe i najdłuższego leżenia w łózku
W- wódka przemywam rany i pustki napełnia
Z - zdjęcia uwielbiam robić zachwycając sie przy tym zwykłością przedmiotów w niezwykłych promienach słonecznych





Zainstalowałam sobie krokomierz. Wykonałałam 50 kroków. Kawa, siku, siku, siku. Wciąż jeszcze śpię niedźwiedzim snem, czekając na ciepło.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz