piątek, 25 stycznia 2019

przestrzeń ujemna

..zawsze taka byłam. Przestrzeń ujemna. Zawsze na kogoś albo na coś czekałam, zeby jakieś prawdziwe uczucie wypełniło mnie i dało powód...."
G.D.Roberts "Shantaram"


Jeśli żyjemy w toksycznych przekonaniach, odbija się to na równowadze psychofizycznej. Po pierwsze, ciało bierze na siebie obciążenia wynikające z zakłóceń przepływu energii, która blokuje się, ponieważ funkcjonuje w zniekształconym wzorcu. Po drugie, nasza rzeczywistość odzwierciedla nasze przekonania. Gdy transformujemy wzorce przekonań, cała nasza struktura zmienia się i harmonizuje. Dlatego, gdy powiążemy nasz stan zdrowia z emocjami i przekonaniami oraz przepracujemy obciążenia, każda choroba może ustąpić natychmiast, a relacja ze sobą i z otoczeniem zmienić się na lepsze. Wzorce zostają uzdrowione, a przepływ energii naprawiony.



Slucham Pink Punk Agi i po prostu nie mogę się nadziwić, jak to co pisze może być moimi słowami. Jest moimi słowami. Moimi myslami i stanem ducha.  
Ostatnio byłam na jej koncercie  i patrzyłam na Agę, gdy podpisywała płyty fankom. Przewaga kobiet była uderzająca. Zresztą kto będzie czuł lepiej kobietę? Tylko kobieta.
Nie stanęlam w kolejce, bo była za długa. Stanęłam po piwo, ponieważ ta kolejka była krótsza. Stojąc i pijąc piwo patrzyłam z boku na Agę. Jej metamorfoza jest niezwykła. Podziwiałam ją, Niestety ta sztuka obróbki ciała mi się nie udała. Brak konsekwencji i samozaparcia pozbawiły mnie żylastego ciała. Bywa. 

- Powinnam podejść i pogadać z nią, ale nie uwierzyłaby. Zresztą pewnie co druga, jak nie każda fanka identyfikuje się z nią.  - zapiszczałam zmieniając ton  - "Och Aga, Aga to co piszesz jest naprawde zaajebiste i przemawia do mnie bla bla".  I co miałabym rzec? Kobieto, mówisz moimi słowami a ostatni wywiad przeprowadzony z tobą wbił mnie w kanapę? Jesteśmy na tym samym szczycie, dole, punkcie życia. Zawijamy się emocjami, przeżyciami i odczuwaniem? Bzdura. Chyba najlepszy byłby tekst, chodzy do łózka, wypijmy , pogadajmy - roześmiałam się.

Aga odeszła. Czas na koncert. Pierwsze uderzenia poszły, a światła owinęły publiczność. Zaczynała się uczta.

Zamarłam w muzyce. Tkwiłam w brzmieniu gitar. Chłonęłam słowa. Ja pierdolę, ja pierdolę, Aga....właśnie tak, banał mieszający sie z powagą, z życia trzeba kpić, tylko dlaczego kurwa wszystko tak boli?

HAJ I SZTOS

Ja muszę mieć haj
Żeby jakoś przeżyć to nudne życie
Ja muszę mieć sztos
Żeby uciec na chwilę od swoich lęków
Ja muszę gdzieś biec
Żeby nie złapała mnie moja przeszłość
Ja muszę gdzieś być
Choć na chwilę, inna i całkiem z kimś innym

I co mi zrobisz ty?
Ty nie rozumiesz nic
Próbujesz mnie łapać
Bijesz po łapach
Mówisz "Nie wolno"

Umieram co dzień
Myję ręce po to, by znów ubrudzić


a Schiza? Po prostu wymiata. Drugi teledysk promujący Pink Punk.




Nie wiem co zrobię. Nie wiem. 


Wywiad z Agą był mocnym przeżyciem. Siadłam i słuchałam skamieniała. Czyli można tak czuć?

........

cytaty z wywiadu:

"To nie jest mój świat, bardzo chciałam by była, ale nie jest. Bardzo chciałam być normalna, bardzo chciałam mieć dom, a najsmutniejsze jest ot, że brdzo chciałam być w tym domu szczęśliwa.

Tatar. ....

Jak mówisz po prostu jestem rozwalona, nie daję rady,  chyba rozwalę sobie  łeb...

Zawsze zaczynałam od obwiniania siebie.

Nie potrafię robić czegoś dla siebie, nie potrafiłam.

Próba udowodnienia. A jak zrobię tak jak ty słyszysz to  pokochasz mnie? Tak samo było z rodziną ...

Kiedy powiesz sobie dość?.......(cisza, wymowna)

Proszę go, by przezyć dzień. Jestem na takim etapie. Czasami tej czerni jest za dużo, i masz ten wybór, no albo zachalać się na śmierć, albo pójść w tango, albo napisać piosenkę,,,gdyby nie moja ciekowaść życia dawno, by mnie nie było, gdyby nie to, ze mam cudowne dzieci, które kocham tą swoją porabaną miłością...te demony krażące wokól mojej głowy są okrutne, są prokuratorami, nie mam adwokata"

Warto mnie kochać, mamo, Warto mi zaufać mamo.

 - Cały czas udowadniasz?
-  Tak

Chciałam życie pod linijkę..ze skrajności w skrajność...Chciałam wyjść za mąż, urodzić dzieci i żyć w tym schemacie i być szczęśliwa i tu się bardzo zdzwiłam..tu wyszedł totalny brak pokory...demony przylazły i rozszarpały wszystko.

To nie jest moja bajka. To jest straszny moment kiedy łapiesz się na tym, ze unieszczęśliwiasz te osoby które nie są winne tej sytuacji..właściwie nikt nie jest winien tej sytuacji....nie dałam rady..."

.......


Słyszałam w tych słowach siebie. Poukładany świat wywraca się. Mój gniew sięga zenitu. Myślę, by rzucić wszystko i odejść.
Zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Najgorszym. Z sobą.

Tylko dzieci żal. tylko dzieci żal.......śmieć to ja.















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz