piątek, 27 lipca 2018

zakluczenie

- No dawaj rower do piwnicy.
- Nie, bo się boję...- odparło dziecko stojąc na klatce schodowej przy schodach wiodących do piwnicy - boję się ciemności.
- Tutaj jest światło, żarówka, złaź mi z tym rowerem.
- Nie rozumiesz, ze się boję?
 - Nie rozumiem, Młoda, przecież świat do odważnych należy. - odparłam z dołu.
- I co z tego? Życie gówno daje.- odparła córka
I nie zeszła. Weszłam na schody, wzięłam rower i sprowadziłam na dół.


 Moja córka nie sprząta. Na biurko odwieczny bałagan. Wiem, wiem Einstein wprawdzie mówił :

Jeżeli za­bałaga­nione biur­ko jest oz­naką za­bałaga­nione­go umysłu, oz­naką cze­go jest pus­te biur­ko?

ale przez przesady. Biurko, podłoga, szafki - wszędzie nieład. Inteligencja się kurna znalazła, no. 

 - Mówię ci, kiedyś nie wytrzymam i ci dupsko zleję, że zobaczysz- ryknęłam do Młodej zdenerwowana tym nieporządkiem w pokoju.
- Jasne - odparło dziecko nie oderwawszy wzroku od książki.
- Ty nawet nie wiesz na co twoją matkę stać!
- Wiem, wiem, na pójście do wc....
Spojrzałam na córkę piekielnym wzrokiem
- I to na dwójkę - dodała śmiejąc się.

Co za czort. Jak żyć, pytam się. 
- Dobra, masz godzinę i ostrzegam: lepiej to ogarnij.

Wyszłam.

Ti ti ti - zaterkotał mój telefon.

sms od Mensza:
- Babka od  ubezpieczeń mnie przegadała i będzie u nas, cholera

Sms do Mensza:
- Co się martwisz. Zrobisz kawę, jak dzieci nie będzie to zaliczysz..

Sms od Mensza:
- Jak będzie co ;P

Sms do Mesza:
- To kup sernik, to będzie co.


Znowu zapadam się. Potrzebuję przestrzeń, łąk, nicości na odnalezienie słów. Na uczepienie się wykrzyknika. Na huśtanie się na ogonku znaku zapytania.

Psuję skórę kolejnymi tatuażami, znikam.

Rozpadam się. 

 -Moglibyście mieć inną matkę.
- Mamy idealną!
- Psychole....






- czyli ma interes w przeciwności do piwa - rzekł syn.
- Nie,  w przeciwieństwie synu, mówi się w przeciwieństwie. - poprawiłam starszego klona.
- Aha, to znowu przekręciłem.
- No,  - odparłam z uśmiechem - mówisz jak twoja matka ....
- Czyli głupio? -zapytał się syn.

I ty Brutusie nade mną podniosłeś dłoń? ?????


Zapętlam się.
Zapętlam

W śmiechu też :D








2 komentarze: