sobota, 9 grudnia 2017

life

- Aaaaaaaaaa lecę sprawdzić wyniki konkursu...
- Jakiego konkursu? - zainteresował się syn.
- A na fb. Należało napisać tytuł najlepszej książki jaką przeczytało się w 2017 roku - odpowiedziałam.
- I jaka to była książka?
- Ginekolodzy.
- Pingwin i jego lody????
- Synu!!! Ginekolodzy!! Rozwój ginekologii od średniowiecza po dzień dzisiejszy. Wstrząsająca literatura faktu.......

W kuchni wybuchła kłótnia pomiędzy rodzeństwem.
- Nie będziesz się wtrącał w moje życie- dobiegł mnie krzyk córki - nikt nie będzie się wtrącał w moje życie......
- Będę, będę- odparował syn.

Taki tekst córki w wieku 8 lat ?
Taka troska syna w wieku 1l lat ?
Po kim? Po kim tak?

Team doskonały. Razem ćwiczą karate. W domu też razem ćwiczą. On podnosi ciężary, a ona robi brzuszki. Za chwilę razem robią serię pompek. Są razem. Kłócą się, wspierają, bronią. Są.
Lubię ich rozmowy. I nawet ich. Czasem.

Życie gna. Rozwala. Przynosi zadziwienia. Staję na nogi. Porzuciłam pracę urzędniczą na rzecz nowych wyzwań. Bo jeśli nie ja to kto? Reszta świata. Wiem, wiem.
Wróciłam do swojego zawodu. Tworzę nową strukturę. Chowam się z niemocy pod biurkiem, by za chwilę wyruszać w świat stojąc przed rzeszą ludzi. Jestem. Znikam.
Odnoszę sukcesy.
Odnoszę porażki.
Walczę z nieśmiałością.

Żyję. Żyję, choć mi się nie chce.









12 komentarzy:

  1. DRoga Arte, Onet wyciął blogerom numer i likwiduje platformę blogową. W trybie przyspieszonym przenosimy się wszyscy w inne miejsca. Mój blog teraz znajduje się pod adresem:

    https://czarownica-z-bagien.blogspot.com/

    Zapraszam do odwiedzin i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuje, zapisuję :D pozdrawiam :D

      Usuń
  2. Uwielbiam takie dialogi na cztery nogi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja musze wśród nich żyć :D :p

      Usuń
  3. wszyscy o coś walczą, jakby takie życie było wojną...
    a ja dla odmiany uśmiechnę się niezobowiązująco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rodzeństwo to skarb. Na całe życie. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Hello :-). Dawno mnie tu nie było, przyznaję... Ale wracam. I migruję na nowe, skoro moja poprzednia planeta blogowania jest na ostatniej prostej deadline'u.

    I wiesz co? Też mi się czasem nie chce. Ale trzeba się czasem zastanowić, co jest ważne. Na czym zależy. I czy warto poświęcić więcej czasu na coś innego, by mieć coś. Hmm, zapętliłem. Miłego dnia, w każdym razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć :D
      zapętlenie mega, ale masz rację :D

      miłego :D

      Usuń
  6. Ginekologów mam zamiar sobie zakupić. :)

    OdpowiedzUsuń