poniedziałek, 30 października 2017

jedność dusz.




Trwamy złączeni w jedności dusz. Oplatam nogami jego nagie ciało. Dłonie lekko pieszczą skórę klatki piersiowej i pleców. Palce zasiadają cicho na kręgach kręgosłupa. Sutkami drażnię jego sutka. Oddech z czasem robi się coraz bardziej przyspieszony, a czoło przytulone do czoła rodzi w nas kosmiczną energię. 
Chwilo trwaj. I  nie opuszczaj. 
Nie opuszczaj mnie. 
Nas.Czujesz jak dusze tańczą ponad nami. Zerkamy na siebie spod półprzymkniętych powiek, a we wnętrzu fala tsunami.
.
Patrzymy sobie w oczy. Palce witają się w pieszczocie linii papilarnych, chcę być częścią Twego DNA, wpleść się w skórę i zostać. Uśmiech taki nieśmiały i pełen marzeń jak i niewiary gości na naszych twarzach. Pochylam się by ustami  go skraść. Całuje lekko jego wargi. Dreszcz przeszedł przez nasze neurony, chwila wzajemnego doznania rozpaliła wnętrza serc. Odchylam głowę, by na niego spojrzeć. W naszych źrenicach: ogień pierwotnej siły. Rozbudzone pożądanie zamienia się w ucztę pełną zachłanności. Bierz mnie ogarze, bierz. Jestem twoja kością.
Chrupiesz. Kostkę za kostką.

 A kiedy śpi wtulam się w niego, lekko pieszcząc linie jego ciała. Nowa forma doznania. Wciąż odkrywam zakamarki i cienie tajemnic. Zaułki rozkoszy. Całuję go lekko w czoło, w ramię, mruczę: "śpij mój mały" i otulam kocem.  Siadam z książka blisko tak, że czuje jak jego ciało unosi się spokojnym oddechem, i czytam patrząc  na niego czule. A myśli gorące hasają mi po głowie, w duszy, w sercu. Gorąco mi na wspomnienie naszych pieszczot. Nachylam się lekko całując w ucho. 

Całując go lekko w usta wchodzę na teren krainy bajecznej. Oplata mnie ramionami, zanika, oddechy synchronizują się, wbija się we mnie mocno, natarczywie, jak zdobywca.  Szepczę mu do ucha, że pragnę go, pożądam, nie przestawaj, poczuj  to co ja czuję.... oddaję mu się na wszystkie sposoby...Gwiazdy zaglądają nam do alkowy. Dwa ciała splątane w akcie miłosnym wbijają się ponad wszechświat, gdy ziemia śpi.

Niech miasto niech śpi, niech nie widzi, niech nie zazdrości, nie ma nas dla nich. Nasz świat zamknięty w spragnionym dotyku kurczy się do słów, które krążą pomiędzy spragnionymi siebie ustami. Świat nie musi wiedzieć, nie, nie mówmy mu nic.
Nie możemy przestać pieścić się, a  on patrzy na mnie spod przymrużonych powiek. Nie kochanie, to nie sen...Ssię dużego palca u jego nogi, śmieje się, lecz zmienia się barwa jego oczu, łapie mnie za ręce i przyciąga do siebie,

Palcami pieszczę drżącą skórę. Całuje mnie do nieprzytomności, łaskocząc moje ciało  oddechem,  pieszcząc  językiem tonie pomiędzy piersiami.  Palcami pieści kręgi szyjne, wędruje po każdej część kręgosłupa.  Zwijamy się  we wzajemnych pieszczotach, nieustającym pieprzeniu, lubię zagryzać zęby na jego ramieniu i śmiać się i kochać nieustannie, aż do świtu w oczach. I zapachu porannej kawy.

Przy kawie opowiada mi swój sen:



- Delikatnie pieprzę Cię.......ten rytm jak wiatr pośród maków....zatracamy się......zmysłowy taniec nauronów... .....całuję, pieprzę ,,,,dochodzisz.wiesz jak pięknie wyglądasz?.....wyglądasz tak, że krzyczy we mnie wszystko ...całuję i przytulam Cię....jesteś, jesteś, .....czule poprawiam Ci włosy.   a Ty drżysz w moich ramionach..........płaczesz wzruszona......byłaś boska wiesz.......całuję Twoje łzy......i zaczynam od nowa, tak Ciebie pożądam .......





napisze wiersz niezbyt długi
by nie zaplątał nas
w przydługiej swej sukni
nie poplątał naszych stóp
nie wywrócił

 napiszę krótki wiersz
wiesz

kocham cię



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz