sobota, 28 października 2017

czas

Henryk Toulouse-Lautrec do Vinceta van Gogha:
- Czy nie wiesz, ze artyści nie mogą mieszkać razem?
 Zamknij dwóch artystów w jednym pokoju,
a po tygodniu popodrzynają sobie gardła szpachlami.
Pierre LaMure Moulin Rogue



O piątej trzydzieści zsynchronizowałyśmy z kotką własne potrzeby.  Piąta trzydzieści to idealny czas na wspólne wyjście do kuwety. Ona do swojej, a ja do swojej. A potem, drepcząc do łazienki,  poczułam się stara, zmęczona i nawpierdzielałam się naleśników. Nie, że w łazience, tylko w kuchni, po tym, jak już umyłam ręce. Przykładna dbałość o higienę, od zawsze. Nauczycielka w szkole cały czas nam tłukła: czyste ręce to zdrowie. Potem ksiądz dorzucił klauzulę o czystym sumieniu. A potem zrobiło się tak sterylnie, że chciało się jechać na wieś po gnojówkę, by wszędzie ją porozrzucać krzycząc, że brud to część życia. Musi być gówno i tyle. Tak też mawiają poszukiwacze pereł.
Czy szósta rano, jest dobrym momentem na otwarcie wina? A czy kiedykolwiek jest dobry moment na cokolwiek? Zaparzyłam kawę. Zresztą nawet nie mam wina. Ani żadnej butelki. Ani ochoty. Przynajmniej do dziesiątej. Ekspres zabulgotał. jak we wszystkich książkach.
Poszukiwacze pereł. Dominikanie mówią: idź drogą Chrystusa, Droga męki pokazuje co jest ważne a co nie, co jest do ogarnięcia w życiu a czego nie da się ogarnąć, bo jest poza zmysłami. Wiara- opium dla ludu, prawda panie Marksie? Bo książka, która miała być odkryciem własnej tożsamości, własnej drogi prowadzi do boskiego haremu. Jakby inaczej. Przecież pisali ją Dominikanie. Twórcy inkwizycji. Domini canes. Hau, hau, hau... Nie ma to jak ślepo cytując frazesy ścinać głowy. To nie mord to akt wiary. Kaci z Oświęcimia też tak mogli powiedzieć. Bo jak jest różnica? W zaroście idola?
Zadziwiające jak łatwo jest się wyzwolić ze wszystkiego, powiedzieć to kwestia wiary i wypiąć się na wszystko.
Jak łatwo jest wszystko sklasyfikować i po dopinać do systemu, jaśnie panującego nam w głowie.
- Wiesz co? chcę kogoś spotkać na żywca, zachłysnąć się gestem, spojrzeniem, słowem i pierdolnąć na kolana, ale coś czuję, ze prędzej przed śmiercią się wypierdolę,..
Radosny telefon kumpeli zrzucił mnie z niesławnych kart historii ludzkiej.
 - Na kolana przed śmiercią? A co ty chcesz jej ciągnąć?
- Głupia. Właśnie, ze nie chcę umierać, a  ciągnąć to ja ciebie chcę, ale na wieczorne wizytowanie knajp, bo inaczej nie pierdolnę.
- Wizytowanie czy łowy?
- Będę po 20stej.
Rozłączyła się.
Godziny minęły.
Nadszedł czas pierdolnięcia.

- Lepiej szykuj kolana....






gueule de bois  - Henri de Toulouse Lautrec
(będzie też w Poznaniu, na ul. Wielkiej, gdzie można zobaczyć jeszcze Daliego i Chagalla
no i oczyiście do stycznia jest Kahlo - Poznań, zamek :))

Historia obrazu jest życiowa. Henri nagle ocknął się w jakimś podrzędnym barze, nie wiedząc w jakiej jest części Paryża. Zamówił koniak, który oczyszczał go ze wszystkiego i przywracał zdolności myślenia. Barman mu podał po czym podszedł do stolika, przy którym chrapała kobieta, Potrząsnął ją za ramię po czym uderzył ją w twarz z otwartej ręki  krzycząc, że to porządny lokal i tu się nie chrapie po czym odszedł. Henri był zdumiony atakiem agresji, ale cóż mógł zrobić? Był tylko karłem. Przebudzona kobieta była w szoku. Rozcierała policzek patrząc się tępym wzrokiem w butelkę. Ten moment Henri uchwycił w szkicu. A potem powstał ten obraz.
Warto błądzić. Jak się jest artystą.

2 komentarze:

  1. No nie wierzę, że posiadasz wytresowanego kota i chodzi z Tobą do kuwety - moje zawsze mi na przekór robią :)) A na kolana polecam nakolanniki - skoro czas pierdolnięcia bliski :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz, że budzi mnie troll, i ja otwierając oczy - z potrzeby, a ona chyba ze szczęścia :P :D
      Nakolanniki i najlepiej na kolana na Jasną Górę - ;) :D

      Usuń