piątek, 30 grudnia 2016

Przed Nowym Rokiem

I oto minął 2016 rok. Prawie minął. Jutro popłynie. Tym bardziej, że przyjaciel dzisiaj kończy 45 lat! Wszystkiego naj brachu i dzięki, ze trwasz. Mnie by dawno szlag trafił z takim pierdolcem u boku.


Jak oceniłam rok 2015?

http://arte1973.blogspot.com/2015/12/porazki-i-sukcesy-2015-roku.html?zx=bf79a8fa24b39e2

Co zostało zrealizowanee albo zmieniło się?:

Poszłam na podyplomówkę. Zmieniłam pracę. Walczę o przyjażń. Gruba wciąż palę. Marudzę jak zawsze. Nie pierdolę się ze światem.

 A PiS-dy, kurde mać, wciąż są u władzy.

Czego sobie życzę?

Rozumu. I wybaczenia. I zrozumienia.





A Wam niech Nowy Rok
 przyniesie to,
 na co tak długo czekaliście
 :))))))))))))




NIEEEEEEEEEEEEEEEE

Tęsknię za...
Teęsknię za..
Tęsknię za ...
Tęsknię za...
Tęsknię za...
Teęsknię za..
Tęsknię za ...
Tęsknię za...
Tęsknię za...
Teęsknię za..
Tęsknię za ...
Tęsknię za...
Tęsknię za...
Teęsknię za..
Tęsknię za ...
Tęsknię za...
Tęsknię za...
Teęsknię za..
Tęsknię za ...
Tęsknię za...
Tęsknię za...
Teęsknię za..
Tęsknię za ...
Tęsknię za...
                           za niczym.
                                               Już nic nie chcę.


Leże jak pijana padlina
na kafelkach.
Ziąb.
Zamrażam się.
Nie ma mnie nie ma nie
nie
nie
nie
nie
nie
nie
nie
nie
nie
nie chcę już nic
nie chcę
nie chcę
nie chcę


czwartek, 29 grudnia 2016

hm..

Kiedy tracę poczucie humoru staje się smutnym kalafiorem. Przywiędłym smunym kalafiorem. Kiedy zaczynają mi się śnić kolorowe wizje to wiem, że otwiera mi się portal ucieczki. Obdarta z siebie rzucam się. Na kolana pzed Bogiem. Tak najlepiej. Ale najlepiej bedzie odejść w swoją smamotność. Na lekcję pokory. Zachłysnęlam się światem. Ale nie chcę rąk klepiacych mnie po plecach. Po co.
Nie chcę uczyć się czyjść linii papilarnych, bo i swoich nie znam. Nakarmiłam w sobie dzikie zwierzę.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

seks! :D




Wpada syn do sypialni.
- Wypad Młody, bo teraz bedzie seks!- oto ja matka do syna swego tak.
- Ale ja chce zobaczyć! - i rozchichotana istota wpadła na nas.
-S - zacząl menszuś.
- E - zawtórowałam.
- K
-S
-S
-E
-K
-S

- To nie jest seks! - -zbuntował się Starszy.
- Jak nie ? - zbuntowałam sie ja.
- Bo od tyłu jest seks - zauważył menszuś.

--S
-K
- E
- S

-Wy to jesteście ....
- A ty tylko nie opowiadaj w szkole, ze z rodzicami uprawiałeś seks!


Zrechotaliśmy. Syn też.