wtorek, 8 grudnia 2015

zasłyszane rozmowy i nie tylko


Zadzwonił telefon. Podskoczyłam zdumiona.

- To idziemy na kawę? Tak za godzinkę, co? w tej knajpce na światłach.
- Ok, będę.
- To do zobaczenia.
- Pa.

No i musiałam wstać, ruszyć się, a tak fajnie śmierdziało mi się. Ech...



Mooniek popatrzył na mnie z chichotem

-  Wiesz chociaż z kim rozmawiałaś?



Chyba musiałam mieć fajną minę.

- Nie, no tym razem załapałam, choć ostatnio tak mnie zaskoczyła, że mówiłam do niej przez pani.....

- Hahahaha, żartujesz....

- Nie, nie żartuję.

Sztuka opanowana. Rozmawiać z kimś nie wiedząc z kim, ale tak jakby tamta osoba wiedziała, ze ja wiem, ze jest ....kimś?

Ogarnęłam się i pojechałam. Spotkanie z kumpelą ze szkoły średniej. Ile to lat minęło? Pół mojego życia. Tragedia.





- I obcinam ogonki świnkom.

- To ogonki świnkom się obcina? Jak? Przecież Prosiaczek jest taki cudowny i ma zakrętaska. Wszystkie świnki mają zakrętaski - i zakręciłam dłonią na spiralkę.

- Mają takie, bo mają ogonki obcięte. Gdybym im tego nie robiła to miałyby takie ogony. Wiesz jaka to byłaby broń u świni? Uderzenie takim ogonem boli strasznie.

- Świnia miałaby taki ogon?  - powtórzyłam pokazując pokazaną wielkość- To, to...ale my mówimy o świniach, a nie o dinozaurach?

- Hahahah, o świniach. I zęby też trzeba wyrywać, bo miałyby szable jak dziki.

- Żartujesz. Jak? To świnie mają zęby?

- Żartujesz? To nie wiesz?

- Nie wiem. Ale wiem, ze kupno ciągnika to nie taka prosta sprawa, a cena wieprzowiny jak i mleka w skupach spada.






Zadzwoniłam do Moonka.

- Dobra, niedługo będę w domu. Kupić coś?

- Nie. I jak?

- No nic. Wiesz, tak słuchając naszych znajomych chyba obcykam się w rolnictwie, potem się z tobą rozwiodę i wystartuję w programie Rolnik szuka żony i stanę się medialna bestią.



Pomimo wszystko poszłam do sklepu. skoro syn chce grochówkę to kupię ten proszek cudowny, który po zagotowaniu z wodą staje się zupą. Widzisz Jezusie, widzisz, woda na żarcie zamienia się a nie w wino.
Win mam dość w sobie.



I stoję w kolejce z tą grochową i słyszę:

- I jeszcze musze iśc do chińskiego marketu kupić stringi dla Pawła.
- Stringi? Stringi dla Pawła? A nie dla Anki?
- Nie, no Anka chce by kupić stringi dla Pawła, z takim słonikiem.
- Aha, to ile oni sa juz razem?
- Ze dwa lata, może?
- Moja siostra,  to w necie zamówiła trzy stroje: pielęgniarki, pokojówki i sekretarki, ale ona ma 21 lat i jest siedem lat ze swoim facetem.


Włączył mi się alarm w głowie, zahuczał tak, że reszta dialogu nie wpadła mi w uszy.

Alarm zawył tak:  To co mam kupić po 14 latach bycia razem????


Kto wie, niech pisze śmiało :)












ps. Po przyjściu do domu musiałam zbadać sprawę świnek. Ogonki, zęby, kanibalizm.

Rozwój kanibalizmu
Etap I - przedurazowy. Występuje wszędzie tam, gdzie zwierzęta nie mogą realizować swoich potrzeb behawioralnych. Głównie na podłogach bezściołowych, gdzie pozostaje im tylko zainteresowanie się ogonem sąsiedniego zwierzęcia. Początkowe nieszkodliwe ssanie, lub żucie obcego ogona, kończy się częściowym jego obgryzieniem wraz z krwawieniem początkowym. W tym momencie rozpoczyna się etap II - urazowy. Widok i zapach krwi ofiary wywołuje podniecenie, a co za tym idzie, wzrost agresji u osobnika atakującego. Zwierzę poszkodowane odczuwa ból, cierpienie
i strach, więc ucieka, stara się schować, przyjmuje pozycję „siedzącego psa”. Stwarza to nerwową, bardzo napiętą, stresującą sytuację prowadzącą do groźnych następstw. Do ataku włączają się inne osobniki i jeżeli ofiara agresji nie zostanie w porę usunięta ze stada, wówczas może to zakończyć się jej śmiercią. W pierwszej kolejności ofiarami padają osobniki najsłabsze, chore lub zranione,
a następnie inne, które ulegną uszkodzeniu podczas ataku, gonitwy lub walki.

Kanibalizm świń opisywany jest najczęściej pod postacią:
- obgryzania ogonów i uszu,
wygryzania boków i sromu,
zagryzania przez maciorę własnego potomstwa.
Czy jest on powodem powszechnie występujących strat? W roku 2007 Mark White przebadał około 400 tysięcy świń i stwierdził, że zjawisko obgryzania ogonów ujawnia się najczęściej w wieku 12-16 tygodni, uszy najchętniej obgryzane są w 10-12 tygodniu, a wygryzanie boków trwa od 6 do 20 tygodnia życia. Symptomy kanibalizmu obserwowano u osobników, których masa ciała przekraczała 30 kg, ale najczęściej występował on u świń o masie powyżej 60 kg.

Ciekawe, prawda?

Komisja Europejska opracowała raport dotyczący skali problemów.Do czego doszła?
Zjawisko kanibalizmu, poza aspektem ekonomicznym, nabiera coraz większego znaczenia etycznego. Na przykład ekolodzy szwedzcy wymusili zakaz obcinania ogonków i konieczność utrzymywania trzody chlewnej wyłącznie w ekosystemie - na ściółce.
Czynniki ryzyka kanibalizmu
  • Środowiskowe:
- wysoka wilgotność w budynku,
- stres gorąca,
- dobowa zmienność temperatury powietrza,
- przeciągi w pomieszczeniach,
- zapylenie powietrza,
- wysoki poziom dwutlenku węgla – powyżej 3000 ppm,
- wysoki poziom amoniaku – powyżej 20 ppm,
- wysoki poziom siarkowodoru – powyżej 10 ppm,
- nadmierne, jaskrawe oświetlenie w chlewni,
- oświetlenie neonowe,
- urazy,
- wilgotne (zwłaszcza bezściółkowe) kojce.
  • Wynikające z technologii i systemu utrzymania:
- nadmierne zagęszczenie,  
- rusztowe (zwłaszcza betonowe) podłogi,
- niewystarczająca ilość wody do picia,  
- dieta uboga w makro- i mikroelementy,  
- niska zawartość włókna w paszy,  
- zbyt wąski dostęp do koryta (mniejszy niż 30 cm/sztukę).




No dobra wystarczy tego wykładu :))))))))))))))))))))))))))) 

( skorzystałam z danych ze strony doradztwa rolniczego :D)






i na marginesie tak :))))


 Zaśpiewałabym mężusiowi :

"Będę twoją świnka i wygryzę ci srom ..."

ale to chyba nie romantyczne i nie ten organ, prawda ?


:D 







5 komentarzy:

  1. Biedne te świnki. Tak mi się od razu skojarzyła książka Fabera "Pod skórą". Jeżeli nie czytałaś, to koniecznie to zrób. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie czytałam, więc koniecznie muszę to zrobić :)

      Usuń
  2. Po 14 latach bycia razem? To chyba tylko broń palną... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm....a może najpierw tak z procy?:) :P

      czas na polowanie inaczej ?:P

      Usuń
  3. Państwowa Inspekcja Pracy powinna zadbać o warunki w niektórych zakladach, bo z tego co czytałam wyżej, to w wielu firmach może dojść do kanibalizmu. Zresztą, czy nie dochodzi do mentalnego?
    Co kupić, co kupić? Męża się zapytaj. Mój po 7 latach razem sobie elektronikę zamówi, jako prezent, takie coś co się komputerem jednopłytkowym nazywa albo platformę dewelopersķą (cokolwiek to tak naprawdę jest). Lubi to niech ma.

    OdpowiedzUsuń