wtorek, 15 grudnia 2015

sen.

W domu wszy, na półkach sklepowych Siwuchy brak, za to śledzie w śmietanie mają wciąż dobry smak. Więc nie jest źle. Bo co ma być?

Idę spać.

Ciekawe jaki tym razem wydziergają  mi obraz  te moje niepoprawne zwoje.

Ostatnio śniło mi się, że byłam na egzaminie. Pisałam pracę na temat Mateusza.

Poszło mi nieźle. A nawet bardzo dobrze. Zaskoczyłam. Siebie też.

Apostoł- brzmi jak "a pod stołem".



- I jak wczoraj było?
- A pod stołem, znowu...

To musiały być mega imprezy. Dla wybrańców. Dwunastu.

I trzynasty - D.J.

( Dobry Jezu ....- kultowy tekst przy polewaniu samogonu,
A potem szło dalej, do butelki - A nasz panie....!)

Mateusz w końcu został patronem pijaków. A kto miał zostać? Abstynent jakiś ?

Apostoł, wysłannik. W końcu nie było taksiarzy, co by flaszkę przywieźli...


Mati był wcześniej znany jako Lewi i pracował jako celnik. Musiał chyba brać nieźle na lewo. A może był tylko socjaldemokratą? No w każdym bądź razie brata też w to wciągnął, więc złym chłopem nie był.


A propos demagogii.


Ostatnio byłam w kościele.

Usłyszałam, że aby być dobrym człowiekiem wystarczy chodzić do kościoła i na rekolekcje.

Rany, jakie to proste.

Dobroć rodzi się od siedzenia w ławce. Powiem nawet więcej: dobroć rodzi się od siedzenia na dupie!
Może i ma to głębszy sens, bo wówczas człowiek nic nie robi. Siedzi i tyle. I nawet jak myśli, źle myśli to tylko myśli.

Myśli...a propos myśli, to ksiądz powiedział, że św. Faustyna jakby mogła to trzy razy dziennie spowiadałaby się.

Jejku!,  jak mnie to ucieszyło.  Ktoś więcej myśli o seksie ode mnie. O seksie, ale o jakim seksie, bo seks seksowi jest nierówny i z byle jakiego do spowiedzi nie lata się, prawda?



Zasypiam.

To ulubiona część mojej doby.




4 komentarze:

  1. Hahahaha! To dopiero trzeba grzeszyć, żeby mieć z czego się trzy razy dziennie spowiadać! A ponoć taka święta była! Dobre, dobre. Uśmiałam się, będzie mi się lepiej spało. Dobrej nocy życzę i kolorowych snów, mogą być o seksie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosze :)

      To życzę nieustannie wskrzeszających snów, bo co nas kręci jak nie seks ?:D Dobra, zartuję, ale niech Ci się śni zawsze pięknie :)

      Usuń
  2. Nie lubię jak jesteś obrazoburcza... Inna sprawa, że nie lubię jak ktoś gada głupoty w kościele lub firmując się jako katolik i robi debili z całej reszty tak zwanych wierzących. Chociaż i kontekst jest ważny. Uwielbiam obraz Jezusa Miłosiernego (jeśli jesteśmy przy Faustynie), to przecież on zostawił nam tu (jakieś około 1980 lat temu) najważniejsze z przykazań. Ja tak rozumiem kościół i wiarę, właśnie poprzez to przykazanie.
    I ja wiem Arte - że Ty je też znasz, trochę je rozumiesz ;) i, i tak Ci nie uwierzę, że "wcale, bez sensu, że populizm" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, przepraszam, ale ....no właśnie, czasami jak słyszę te kazania...przemowy, gdzie im do Miłosierdzia, gdzie? Dlatego lubię Jezusa Frasobliwego.
      I masz rację, przejrzałas mnie ;)

      Usuń