poniedziałek, 26 października 2015

lotem .....


Czasami poranki są tak ciężkie, ze wydaje się, ze świat będąc w agonalnej anoreksji, zanika, ale ciężar porzucony przez niego, zalega na ciele nie pozwalając zwlec się z łóżka. Trupi kochanek.
Albo są takie poranki, jakby samo życie zakradłszy sie cicho zaszywało powieki siadając przy tym, tą swoją chudą, ale jakże cięzka dupą,  na klacie. Zniewolenie. Bez pocałunku, pieszczoty. Sadyzm, czysta forma sadyzmu. "Nie, nie patrz, bo wciaż jest to samo". Trywialne wytłumacznie niczym parawan dla zakrycia  niewyobrażalnych cierpień. Ochrona przed monotonią. odwiecznym pieprzonym deja vu. Monotonia dnia ....wstać, nakrzyczeć, zorganizować, odprowadzić, wrócić, skonać, wskrzesić, przyprowadzić, być, być, ganiać, być, położyć, skonać. Dzień po dniu mija ....jakoś tak chujowo. Ale żyć trzeba. Nie wiem, wciąż, nie wiem po co ........A jednak wiem, lecz ciągle umniejszam swoją wagę. Bulimia wiary. 
Oto kolejny paw mojej duszy. Zmagam się ze swoimi demonami. Na jesień poziom szlamu podnosi się wprostproporcjonalnie do zaniku słońca. Chmiel i winogrona wzrosły w promieniach. Sięgam po wino. Wino, by nie marniało, potrzebuje adoracji. Podnoszę lampkę, doceniam smak nie doceniając siebie. Ale winem nie jestem, marnieję. Zalegam w piwnicy swoich ułomności. A  potem wychodzę, ale za to z jakim ubawem. Wysączone promienie ogrzewają mnie. Choć tyle, a jednak dużo- wciąż trwam.









Ciekawe jakie macie miny po przeczytaniu tego tekstu? Trąbki? Zatem uczyniałam z Was motyle ...:)


































Syn, po treningu karate, wrócił do domu, poporozglądał się i zagrzmiał:
- Co za chamstwo, co to za burdel. Młoda masz posprzątać, co ty masz za koleżanki.....no nie i wc nie spuszczona woda,,,,
Gdybym nie leżała spadłabym, a tak, to nie spadłam, a wręcz odwrotnie -podniosłam się.
- Synu! Nie masz wrażenia, ze przeholowałeś?
Dziewięć lat i takie brzmienie? Porozmawialiśmy sobie. Każdyy wiek swoje granice ma. 


- Mamo, mam zadanie, muszę napisać kim chcę być w przyszłości i dlaczego. Pomożesz mi?
- Jasne, a co napiszesz? - zapytałam syna zaciekawiona, bo owszem kiedyś chciał być nikim, potem chciał pracować w moim byłym zawodzie (chcę być mamo taki jak ty- szlag, jakby sam siebie przeklnął), potem wymyślił, że będzie paleontologiem, archeologiem, a pózniej nikimi w sumie to bycie nikim przeważało - no mój syn, jak nic. hmmmm....więc teraz czas na co?
- Chemikiem!
- Chemikiem???  - jak to chemikiem???wprawdzie Mooniek ukończył chemię, ale... - jak, synu,  chemikiem?
- No tak, wiesz, tam sie przelewa różnego rodzaju eliksiry i  można też umrzeć ...

Umrzeć?, umrzeć a nie robić dopalacze i zbijać majatek? A nie, taka myśl zaistnieje za pięć lat, może ..
.Śmierć, hm,  jak chce śmierci to zaraz umrze, bo zakatrupię go za takie slowa i to bez słowa.  Ale udałam, ze końcówka wypowiedzi nie dotarła do mnie. Lepiej nie rozwijać tematu. Aczkolwiek odotowałam w głowie czerwonym pisakiem: dzyń, dzyń, by nie przespać momentu jak padną jeszcze raz takie słowa. 
A Młoda kim chciałaby być? Czarodziejem. A kumpel Starszego? Alchemikiem. To jest po prostu magia wieku.

- A, trzasnę sobie quiza, jaka jestem...
- Nerwowa jesteś - odparował syn.
Chciałam sie zapytać czy mam pacnąć, ale....
kolejny test....


..
Nie zniosłabyś, gdyby Twój mężczyzna był:
Mało inteligentny
Skąpy
Nieporadny
Leniwy
Nudny


Na co meżuś:

- Kochanie, ale ty wszystko znosisz.
- Hahahahaha, i pamiętaj o tym.





Życie płynie swoim torem. Młoda, zawsze,płacze w drodze do domu, bo ma zadanie do napisania. za dużo, za dużo ...i jeszcze, każą czytać. Ale kocha szkołę. Nauke mniej. Jej ulubione słowa to:
- nie chćę, 
nie umiem,
- nie potrafię
 i czyste w swym wyrazie: NIE!. Też cała mamusia.


A poza tym były wybory......napijmy sie w ciszy.



















10 komentarzy:

  1. Młoda jest the Best! Wie co dobre, a swoją drogą dużo rzeczy ma postawy genetyczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) ano :) powyzej gestów nie podskoczy sie :)
      Młoda dzisiaj mnie rozwaliła, czytałam Pałkiewicza Amazonka, tak do obiadu, a ona:
      - To rodzaj pamietnika?
      wow, zrobiła na mie wrażenie.

      Ona ma po mnie olewatorstwo...:)

      Usuń
    2. Dobre geny, dobre i bardzo ciekawe. ;)

      Usuń
    3. nie wiem co powiedzieć,... dzięki :)

      Usuń
  2. Ziuta..... a tak zupełnie z innej beczki... Powiedz no Ty Chomiczkowi ILE SCHUDŁAŚ????????????

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja? A schudłam? Nic o tym nie wiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakże nie... kiedy tak :P Jak dla mnie z 3-5 kg :P Abo Mooniek w końcu zaczął Ci robić zdjęcia z dobrej perspektywy ;)

      Usuń
    2. hahahaha ...hm ...to moze 2 w 1 ???:) Zawsze mu mówie, rób fotki tak jakbyś mnie kochał :P :D

      Usuń
  4. Aaa... czyli jednak coś schudłaś :D I to na pewno nie miłością żyłaś :P tylko włozyłaś w to bardzo dużo roboty... Czyż nie?

    OdpowiedzUsuń