poniedziałek, 21 września 2015

moment z dnia, a może dwa ...

Człowiek musi być drobiazgowy. Wszystko nazywać. Nawet w seksie został w końcu wykuty termin sapioseksualizm, a przecież od dawna mózg przeważał nad ciałem. Zresztą, trudno by wargowy botoks wygrał z potegą słów i wyobraźni, choć z zapachem, owszem mógłby przegrać. Instynkt zwierzęcy potrafi obudzić się, kiedy feromony tańczą na włoskach w nosie.  Ale czy obudzenie musi oznaczać cokolwiek? Przecież można stanąć i tylko zachwycać się, jak się zachwyca człowiek, kiedy jabłonie zakwitają. A kiedy one tak pachną i kwitną to o rżnięciu nie myśli się wcale to a wcale.

środa, 9 września 2015

.biegnę...



zapisałam w kalendarzu
nie zapomnij umrzeć
by pamiętać
bo zapominam
 żyjąc
pomiędzy
lukami
swej
pamięci
że jest czas  
i na to 
by umrzeć



poniedziałek, 7 września 2015

a tak o dupie, po prostu ...

No i stało się. Młoda poszła do szkoły. Pierwszego dnia mina foch wyrózniała ją sposród usmiechniętych twarzyczek. Dzieciaki ciekawie rozglądały się dookoła, a Młoda z pasją oglądała swoje buty. W klasie pogubiła się. Inne dzieciaki hura na ławki, a Młoda......poczekała na mnie. Nie chciała, jako jedyna, cukierków, którymi pani częstowała. Nie, bo nie. Aspołeczna. Po mamie. W dupie caly swiat.

- Na ósmą mam wstawać? nie wstanę, będę nie wyspana,..