wtorek, 13 stycznia 2015

ujęcia ....


Obrazki rodzinne w ujęciach:)



Mooniek otworzył czekoladę, która stała się niczym padlina dla sępów. Zleciała się gromada.
- Ale słodka ...
- Jak zaraza - odpowiedziała córa.


- Kto cię kąpie? - zapyta Mooniek córki.
- Ty - odpowiedziała Młoda- wiadomo, że ty, przecież mama zmywa w kuchni.




Zmywam w kuchni. Dając sztućce do ociekacza nabiłam się na nóż.
- FUCK mać, auł - zawyłam.
Syn zaczął rechotać.
- Cała mama, hahahah, i co? stęskniłaś się za nożem?



Gram w durna gierkę, a dzieciaki patrzą. No takie zajęcia rozwojowe.
- Świnki nie masz - stwierdził syn.
- Jak nie? Mam dwie! - odparłam.
- Wiem jakie! - wydarła się Młoda
- Ja też- wydarł się syn.
 - Masz mnie i Starszego.
- Hahahaha bystrzaki, super, że łapiecie teksty,
- Ty tak mówisz, bo nas kochasz - powiedziała Młoda.
- Żartuję, bo was kocham, to fakt.
I dałam im po buziaku. W ryjki kochane.

 - Synku w szkole to nic wam nie zadają, by nauczyć się na pamięć?
- Nie.
- To źle, bo za dwa lata pójdziesz do czwartej klasy i nie pozbierasz się od dat, regułek i definicji. Od dzisiaj uczysz się jednego wierszyka na pamięć w ramach jej ćwiczenia.
- Dobrze.
Wow, co za dziecko. Starszy przyszedł z książką.
- Nie, nie synu, ty sam się uczysz, a potem przychodzisz do mnie i klepiesz mi z pamięci, dobrze?
- Tak.
Poszedł. Nawet po tyłku nie zdążyłam się podrapać jak przyszedł i wyklepał. Co za dziecko.


- Mooniek, weź poćwicz angielski z synem.
- Starszy jak nazywa się spódnica po angielsku? 
- Spódnica? To to krótkie? Skirt.
- Widzisz, jak to pamięta to umie wszystko.





CIĘCIE :P







14 komentarzy:

  1. No jak syn rozróżnia sukienkę od spódnicy, to znaczy, że opanował coś, co nie do ogarnięcia jest dla większości facetów ;) Tak więc gratulacje Mama!
    Rozbroiło mnie też jak u Was regionalizacji podlega mycie - mama w kuchni zmywa, tata zmywa w łazience? Dobrze to zrozumiałam?
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego syna podziwiam, bo ja w garderobie, zwłaszcza damskiej gubiam się okropnie - jeans, koszula to tak, ale spódnica, zakiet? no way - ani w głowie ani na sobie :D
    Natomiast tak jest, że kiedy jestem zajęta pracą tudzież swoim lenistwem Mooniek kapie Młoda :) - jednym słowem: nie ma takiej opcji, by wszystko było na mojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i prawidłowo... Można robić dużo, ale na pewno nie ma sensu robić wszystkiego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robienie wszystkiego to strzał do własnej bramki :)

      Usuń
  4. Nic Ci się ten syn nie daje rozwinąć wychowawczo :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On czasami mnie próbuje wychować :P:DDD

      oby jednak nie szedł w kierunku pedagogicznym :P:)

      Usuń
  5. Fajne te Twoje dzieciaki, bystrzaki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki , noooo, zdarzają im się niezłe dni :)

      Usuń
  6. Haha no faktycznie, co za dzieci... Ale wiesz, powiem Ci że mój Szymon też ostatnio coraz mądrzejszy... Umie zastrzelić puentą. Pokazać, że obserwuje i myśli. Coraz większy się robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I coraz bardziej zaskakuję, prawda? I to chyba jest niesamowite, że dzieciaki są tak rewelacyjne :)
      Czasami jak odpowiedzą, albo rzucą myślą .........rozbrajają słowem :)

      Usuń
  7. Nie ma co, zdolne masz te dzieciaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już cięcie?
    Lubię czytać dialogi :D Zwłaszcza z dziećmi w rolach głównych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywają zabawne .......w ogóle muszę na szybca zacząć notować :)

      Usuń