poniedziałek, 5 stycznia 2015

tekściory dzieciaków

Położyłam się na łóżku. Zamknęłam oczy i próbowałam zapaść się w nicość. Do pokoju weszła córka.
- Co robisz?
- Próbuję ogarnąć świat.
Popatrzyła na mnie lekko zdziwiona. Było widać, że mózgownica ruszyła do pracy. Wskoczyła na wyrko i kładąc się na mnie powiedziała:
- Co robisz? To co? Weżniesz łopatę, odkopiesz chmury i weźmiesz się za pana Boga?
- Yyyy .....hahahaha.....chyba wypadałoby tak zrobić.
- Mamo, a opowiesz mi bajkę?
- Jasne, którą?
- Eeeee....o Kopciuszku....nie, nie o Czerwonym Kapturku, ale wiesz tak śmiesznie.





Syn uwalił się z książka na kanapie. Czyta, czyta, ja włączyłam muzę, popatrzył na mnie i wyszedł bez słowa.
- Ej, no wracaj, ten kawałek tylko wysłucham.
- Aaaa! to dzięki, miło z twojej strony - odpowiedział Starszy rozwalając z powrotem się na kanapie  - wiesz jesteś taka urocza i taka miła. Mam najfajniejszą mamę pod słońcem. I taką, która chciała mnie. Mogę się przytulić?
- Jasne kochanie.
Syn zasiadł na mych kolanach, objął swoimi rączkami, wtulił się:
- Wiesz mamo, mógłbym się tak tulić do ciebie do końca świata.

Jechaliśmy autem zabawiając dzieciaki poszukiwaniem zwierząt na daną literę. Padło na Jot.
- Jeż.
- Jaguar.
- Jastrząb.
- Jaszczurka
Dzieciaki przekrzykiwały się wesoło. Nagle syn wyparował.
- A ja znam przekleństwo, które zaczyna się na jot!
- Tak - zdziwił się Mooniek.
- Tak, tak mama mówi.
Mężunio popatrzył na mnie wzrokiem lekko morderczym i lekko wzdychnął. "Wiem, wiem nie jest ideałem".odpowiedziałam mu wzrokiem.
- Ja cie ...hahaha, ale nie dokończę, hahahaha
Ja cię co? - ledwo pomyślałam z ulgą oddychając - jebać to to nie było, gdy córka rzuciła:
- Czego nie dokończysz ? ja cie pierdolę?


Noooo i takie to jest to życie ...............:)




2 komentarze:

  1. Teksty dzieciaków potrafią rozłożyć na łopatki. Wczoraj moja mi takie SMS-y pisała, że zaplułam telefon, tak się chichrałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest fajne w dzieciakach - dają smiech :D

    OdpowiedzUsuń