środa, 7 stycznia 2015

Gdańsk- Malbork- Elbląg -foto fulll :)


Pierwsza część podróży jest tu




a druga część podróży jest dopiero tu, bo tak jakoś wyszło:)










....Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie! .....
;PPP :DDDD

:




Pewnej listopadowej soboty porywając Boską, u której, mówiąc z akademicka- waletowałam (jeszcze raz wielki buziak za gościnę i ja się jeszcze wkręcę ;P:) ), pojechałyśmy do Gdańska. Nie po to, by zwiedzać miasto,o nie, ale po to by uściskać Kurę Pazurem i Dziewczynę z Tatuażem. To było spotkanie o którym będę opowiadać wnuczętom, o ile odwiedzą mnie w zakładzie dla .....
* psychicznie chorych
* opiekuńczo-leczniczy
* w domu spokojnej :P  starości

* - niepotrzebne skreślić.

.

Kurka na dzień dobry wyskoczyła z pączkami. Instynkt macierzyński kazał jej mnie dożywiać, czy co? Ale na litość boską jest ze mnie wypasiony model.
- Przegrałam zakład i to jest twoja wygrana. Proszę.
- Zakład?! Hm, dzięki.
Zapomniałam, ale o to mogłabym się zakładać do końca życia i do końca życia Ania (vel Kura) stawiałaby mi pączki. Bo sukces przed Nią murowany. Kolejny. I tak pozostanie, bo inaczej być nie może skoro z książki na książkę coraz bardziej powala lekkością pióra i stylem.
Słodki temat zrobi się jeszcze słodszy, bo przechodziłyśmy koło sex shopu, ale dziewczyny, pomimo argumentacji, wejść nie chciały. Normalnie jakby od lat działały w ruchu oporu - nie i koniec. Poddałam się, by nie zamulać. Do następnego razu, hehehehe.
(dlaczego wizyta w sex shopie? przeczytajcie http://kuradomowa.blogujaca.pl/2014/12/08/wizyta-w-sex-shopie/)
Szłyśmy ulicami. Słowa mieszały się ze pstrykiem. Karolcia szalała z aparatem, ale nic dziwnego Gdańsk jest zajebistą modelką. Te ulice, kamienice, raj dla obiektywu i bystrego oka.


foto: Karolcia vel Dziewczyna z Tatuażem - a to białe to pudełko z paczkami - były przepyszne :)


Po wspólnej sesji pod Neptunem, który aż się uśmiechnął dziwnie,  ale takie kultowe spotkanie to kamerki KGB, ukryte w oczach posągu, musiały zarejestrować (Putin widząc ten filmik podobno wypluł oliwkę mrucząc: - o w mordę i kazał sobie nalać Bielenkaję choć rzekomo nie pije), udałyśmy się na klapnięcie tyłkiem w jakimś miłym lokalu.
Po drodze Karolcia zaszalała mówiąc coś o tradycji po czym wręczyła mi balonik. Taki zajebisty, że normalnie każda mi zazdrościła :P:D No iść z taką laską ....no, no no ....:)

                                                        foto: Dziewczyna z Tatuażem , przyjciecie fotki: Arte :P:D

 To był kolejny prezent tego dnia dla mnie.  Towarzystwo Boskiej, spotkanie kultowych blogerek,  pączki i balonik. Historia jak ze Stumilowego Lasu. Happy day na maksa. Byłam bliska wzruszenia, ale laski nie płaczą. Kichnęłam tylko. A Boska uścisnęła mi łapkę, bym nie odleciała wraz z balonikiem.
Balonik .... gest nieziemski - będzie w Polskę sprzedany. Niech tradycji stanie się zadość. Pamietajcie o tym.

Weszłyśmy na Ulicę Złotników i zasiadłyśmy w pewnym przemiłym lokalu przy kawie.

                                                                              foto: Dziewczyna z Tatuażem 

Tak, na kawie. Wersja oficjalna w protokole zeznań musi być. I gadka potoczyła się tak, jakbyśmy znały się od lat.
A w którym lokalu? Szukajcie słoneczka na półpiętrze :)

pudełko z paczkami :)


Godziny minęły jak szalone. Zazwyczaj tak jest. Jak jest superancko to czas z zazdrości biegnie jak oszalały. I dupek pobiegł, więc nieoczekiwanie przyszedł czas powrotu pełen minut niedosytu.


Ulica Złotników 



Tam w głębi jest Żuraw. Poszłyśmy jeszcze do niego, ponieważ  trzeba było go odwiedzić. Kto na niego okiem nie rzuci ten tu nie wraca. A ja chcę tu wrócić na wiosnę. Spotkać się jeszcze raz z dziewczynami i to od rana, by biegać po ulicach, zasiadać na ławkach i cieszyć się widokiem miasta jak i towarzystwem. I wejść na czołg na Westerplatte.


Przybiłam "piątkę"  z jakimś dziwnym kolesiem i poszłyśmy w stronę dworca.



W autobusie.

W autobusie.

Jak widać sępem nie jest i laską podzieliłam się z Boską :) Niech też potrzyma. A reakcja ludzi była świetna - uśmiech od ucha do ucha.

Dziękuję Wam jeszcze raz za spotkanie!!!! Za pączki, balonik, towarzystwo!:)





- A jutro Maleńka Malbork!
- Znowu podróż? 
- Nie gadać, nie gadać, pojedziemy.
Jestem bez litości. Trudno.





MALBORK 

Niedaleko dworca i wieży ciśnień jest JAZZ CLUB SPIŻARNIA, która wygląda i nazywa się  dość pociągająco dopóki okiem nie rzuci się na klientelę przybytku. Ale to może było mylne wrażenie.
Trzeba będzie tu wpaść i zobaczyć.Bo zasada jest jedna:  nie można wszystkiego, za jednym razem, sprawdzić, ponieważ nie będzie po co wracać, Szczególnie jak wszystko okaże się do dupy. Więc tajemnice choćby piołunówki, czy też "polewki zamkowej" jak i ""talerza rycerskiego (choć na nim widzę ryj świni, i to owłosiony, nie wiedzieć czemu) odkryję następnym razem. Te smakowe atrakcje podają w lochach zamczyska. A tu jazz, wino ...chyba. W każdym bądź razie kto czeka na pociąg może tu zasiąść.




Poszłyśmy w stronę Zamku. tup, tup, tup..... Światła nas nie chciały słuchać. Ale podobno taki tam jest zwyczaj.


Myślałam, ze to Jagiełło zasiadł na konia, a okazało się, ze jest to  Kazimierz Jagiellończyk.
 (:DDD Boska czytaj, to nie Jagiełło! :DDD)


Kaziu z kuniem i to z brązu. 
Hm...brąz jakoś kojarzy mi się z kupą, nie wiem dlaczego, pewnie przez długotrwałe towarzystwo chłopaków: - idę wyrzeźbić coś w brązie.
(znaczy do wc idą, by nie pilnować rowerów)



Pomnik stanął w 2010r. 

- Nie wiesz gdzie iść? Idź tam, do przodu. :)

Kaziu wjechał do Malborka i tym samym rozpoczął okres polskiego panowania. Przez 315 lat, bo potem znowu porobiło się...

A to Stare Miasto. Za tyłkiem konia jest taki widok.


Bo przed koniem jest placyk z ławkami, gdzie mozna odpoącząc, a niedaleko jest McDonald's,
 W Malborku mają także Dino Park  i Park Linowy - tą informację,  do burgerów i frytek dorzucam gratis, jakby ktoś wybierał się z dzieciarnią. I jest objazdówka kolejką i Żuławska Wioska Ceramiczna.


MUZEUM ZAMKOWE - fotorelacja, bo co tu pisać skoro wszystko widać. Zwiedzać warto i trzeba z przewodnikiem. My postawiłyśmy na spacer wokół tego stosu cegłówek. By mieć do czego wrócić, a jakże :)






























Pomnik Ziarna czy Pochwy? Nie wiemy.:D:P






Poszłyśmy na piwo grzane, co by ogrzać się z aury listopadowej.
U Flisaka - restauracja w barce na wodzie. Tu, jak doczytałam się, można trafić na wieczór szantowy, bądź pieczenie prosiaka nad ogniem.








Ze stolika restauracji barkowej miałyśmy widok na Nogat, kaczki i zamczysko.





A to smalec, z ogórkami oraz z pajdą (było ich 5/6?) ich chleba na zakwasie - polecam.
Przepyszne! Warto wpaść tutaj dla tej wyżerki i tego smaku.


Porcje dla dzieci też mają :P:D





wyjście na most



i spacer wzdłuż murów i Nogatu
























Ostatni rzut oka na krzyżacka warownię i powrót do dworca po przez Stare Miasto,
Malbork po wojnie został rozebrany a cegłówki wzbogaciły Warszawę, więc jakoś niewiele zostało atrakcyjnych zabudowań.




Wielka Pyra - Boska mówi, że słyszała, że tu robią wszystko z ziemniaka i czad smakuje- niestety, było zamknięte














Dworzec

i koniec niedzielnej wycieczki.

A potem poszłyśmy do elbląskiej pizzerii na wyżerkę. Jedna pizza Cztery sery załatwiła nas na cacy. Ruszać się nie mogłyśmy, a jeszcze na śniadanie nam starczyło. 
Więc w mowę nam weszło objedzenie się.
- Co 4 sery?
i wszystko jest jasne :)

Przyjaźń hasła swoje musi mieć:))))



Kiedy nastał poniedziałek przyszedł czas zobaczyć Elbląg, a podobno jest tak fajny, ze niektórzy wyskakują z butów





ELBLĄG











CHOMICZKU, wiem, obiecałam: miałam zanurzyć nogi w morzu, ale  tego dnia było zimno,  więc połaziłyśmy po Elblągu. Chciałam w rzece Elbląg zanurzyć nogi, jak obiecałam, ale spójrz!, jaki to jest syf, więc WYBACZ :D, ale  podarowałam sobie zanurzanie moich stóp. Za fajne są :)

A właśnie tu, na tej ziemi warmińsko-mazurskiej, napisałam, ostatnim rzutem na taśmę czasową tekst na konkurs u Chomisia
i wygrałam kubek :)


























To właśnie tu, pod tą fontanną w roku 1995 wraz z kumpelkami z roku: Izą i Violką jadłyśmy bułki popijając piwem EB czyli zestaw  śniadaniowy na wycieczce. a na tyle zdjęcia mam napis - Elbląg to wspaniałe miasto, bardzo gościnne. 
:DDDDDD

A potem na tejże wycieczce zwiedzaliśmy Galerię - i stąd moje ciągnięcie do niej :)



Mały :) koszyk zakupowy przed elblaską galerią, kora mieści się w kościele.




















Wnętrze kościoła czyli galerii, wystawa była częściowo zdemontowana.






























Pierwsze piętro














Słynny Piekarczyk, z nosem startym, bo należy potrzeć go za nos, by mieć szczęście, by marzenie spełniło się. I to dziala, mówię Wam.

Legenda o piekarczyku

W czasie wojny polsko-krzyżackiej Krzyżacy postanowili zdobyć Elbląg, który był bogatym i silnym gospodarczo ośrodkiem. Legenda głosi, że zakonni rycerze próbowali dostać się do miasta nocą, aby zaskoczyć śpiących elblążan. Jednym z niewielu mieszkańców, który nie spał, był młody piekarczyk. W czasie wypieku chleba postanowił zaczerpnąć świeżego powietrza i wspiął się na mury obronne. Kiedy zauważył, że wróg nadjeżdża od północnej bramy, zwanej dziś Bramą Targową, podbiegł do niej i przeciął linę, która utrzymywała kratę broniącą dostępu do miasta; zrobił to łopatą do wyciągania pieczywa z pieca. Ta natychmiast opadła, uniemożliwiając zdobycie miasta przez Krzyżaków. Zaalarmowani elblążanie odparli atak wojsk zakonnych, a młody piekarczyk stał się bohaterem miasta. Na pamiątkę tego wydarzenia, od północnej strony bramy, na jej fasadzie widnieją dwa odciski łopaty piekarczyka.





Balonik został u Boskiej. Dla towarzystwa. Dla uśmiechu. 



Gdzieś po drodze miałam przesiadkę.
A z tyłu Galeria Kociewska.



Tory mają magię.
Mozna jechać jednym torem całe życie do celu.


Albo wpaść na rozjazdy i .........


i nie wiadomo którym torem dalej podróżować ......
;PPPP






Dziękuję Boskiej vel Beacie za wspaniały rok 2014 - jesteś my best friend :)
Za rozmowy, wspieranie, zrozumienie, towarzystwo, zaproszenie, za wszystko, wszystko :)))
Buźka wielka!:)






30 komentarzy:

  1. A u nas też Kazik na koniu siedzi... I też jakby od niedawna dopiero...

    OdpowiedzUsuń
  2. Karolcia dziękuje :-)
    Za spotkanie, za przypomnienie i za rozmowę....
    Jesteś Boska :-) :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę Karolci :)))


      i co też Karolcia mówi - nudziara ze mnie, choć Wasze towarzystwo potrafiło ze mnie iskrę wykrzesać :)

      Usuń
  3. Ech..., tylko sobie westchnęłam, bo to już tak dawno było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj, zaraz bęzie wiosna :)

      Upomnę sie o Wasze towarzystwo, a może ktoś będzie chciał się przyłączyć ?:)

      Usuń
    2. Ja jestem za :D tylko tym razem załatwię sobie kierowcę :D

      Usuń
    3. kurde, inaczej nie moze być!!!!:D

      Usuń
  4. Ty Wariatko! :D Widzę, że się działo! Oj, działo! :D Notkę u Ani o sex shopie już przeczytałam :D Masz niewielką siłę perswazji :D Ja bym z Tobą natychmiast poszła- i już nie chcę wiedzieć ile kasy byśmy tam zostawiły ;P
    No i teraz już wiem coś Ty wyprawiała, kiedy mi pisałaś takie wspaniałości na konkurs :) Mam nadzieję, że machnęłaś moje zdrowie ;)
    BUZIA!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też chcę! ja też :)
    Proszę mnie zapisać na następną wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie miałyście :D
    Zatęskniłam za jakąś wycieczką/wyjazdem.. Ach..

    OdpowiedzUsuń
  7. Swoją Drogą Kochana dobrze że nie wkleiłaś swoich fotek bo byś się nie opędziła od adoratorów :D
    Wiem, bo przetestowałam :) :P
    T. by zawału dostał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha ..ale dowaliłaś :D ..... j a s n e ....
      a swoją drogą: któż czy też co za banda ślepców robiła za testerów?:)

      Usuń
    2. Oj tam banda ślepców :D
      po prostu bezkonkurencyjnie wygrałaś :D
      w sumie nic dziwnego :D :D :D
      Sama bym się na Ciebie skusiła :P

      Usuń
    3. AAAAAAAAAAAAhahahahahahahahaha - dzisiaj wygrywasz w żartach! bezkonkurencyjnie ! hahahahahahahahaha

      Usuń
    4. mi nie jest do śmiechu Potworze!
      ronię łzy rozpaczy przez Ciebie :D :D :D

      Usuń
    5. Piwo Ci postawię na wiosnę i obejmę swym ramieniem :P:D
      ale nie roń łez, ja Cię proszę, bo inaczej trawę na swej duszy skoszę :P:D

      Usuń
    6. pfffffffffffffffffffffffffffffffffffffff Żartowałam z tymi łzami :D
      Jestem tak zajebista, że wiesz :D

      Usuń
    7. :)) Alelluja!!! Ja to wiem, a do Ciebie to dotarło!!!! Jesteś zajebistością :)))

      Usuń
  8. Świetne te fotki, widać wypad się udał ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też się w tamte strony wybieram w maju.
    Pozdrawiam noworocznie :D Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są te strony, zresztą które strony Polski nie są ?:D

      Dziękuję i pozdrawiam gorąco,:) Wszystkiego naj! :)

      Usuń