czwartek, 18 grudnia 2014

bezsenność

Nie mogę zasnąć. Nosi mnie, irracjonalny obłęd, a jednak w niewypowiedzianych myślach czai się siła co trzyma otwarte powieki. W takich chwilach brakuje mi ramion. Teraz.niestety nie ma kto mnie przytulic, więc demony debilnych myśli siadają spokojne na ciele. Na ciele, które nie jest schowane w objęciach, nie jest otulone oddechem. Obłażą mnie ze wszystkich stron. Pazurami drapią, dziobią. Masturbacja też nie pomogła, jak i wypite wino. Przybita jestem do krzyża niesprawiedliwości. 



Byłam spotkać się z psychiatrą sądową. Zapłaciłam 800 z za 15 minut jałowej gadki. Sztampa. Nic mi nie jest. Skoro tak uważa.Nie udowodnię niczego, ani tego co było, ani tego jak walczę z sobą.
Moja prawda i moje życie.Ubezpieczalnia się ucieszy wypłacając mi jałmużnę za 2 lata popieprzonego życia. Pierdolić to.
Mam rodzinę i przyjaciół. I to jest najważniejsze, więc czemu, kurwa, nie mogę spać?
Jedno jest pewne, trzeba uważać na to jakiej firmie zleca się sprawę odszkodowania i jak jest źle należy iść do specjalisty i zbierać papierki. Tylko kto o tym myśli? Kasa to nie wszystko ...
Tyle, ze sprawy kosztują. Obym nie dopłaciła. Też mnie się zachciało. Nigdy więcej.

Za 3 godziny mam wstać. Ogarnąć siebie i dzieci. 
Dzieci ...
Młoda dzisiaj kulała. Tak ją bolało kolano, ze chodzić nie mogła za bardzo. A ja wyrodna matka zamiast na pogotowie to dziecko zabrałam na tańce. 
Po zajęciach drzwi się otwierają, Młoda wychodzi i ........kuleje. Za nią wyszedł instruktor i jak to zobaczył zabił wszystkich śmiechem.
- Ahahaahahahhaah a na próbie to Młoda fruwała o tak - i to mówiąc wyrzucił ręce i nogi do góry.
No tak ...Ale stojąc pod prysznicem upadła. Zobaczę co będzie jutro. Może to tylko bóle wzrostowe...

3.30  -cd nastąpi rano, przy kawie a póki co dziękuję za nocne rozmowy nocnym markom- pozdro 


Jest 5.00 - godzina wiercenia się w łóżku i nadal nic

Synek poskarży się ojcu swemu, ze :
- Mama jest nielogiczna.
No tak pogubiłam się w działaniach na liczbach ujemnych. Katastrofa normalnie. A potem nastąpiła kolejna:
- Masz fajny tyłek...
- Tak? - nie wiedziałam co powiedzieć, jak syn mnie uraczył komplementem.
- Nooo, taki tłuściutki....
- Hahahaha, dzięki wielkie.  - koniecznie muszę wrócić do ćwiczeń. Zabijać nimi czas i myślenie. Skoro mam coś rzeźbić to lepiej ciało niż psyche.

 - Mamo, a ja jak się urodziłem? Tyłkiem wyszedłem?
- No żartujesz chyba,  dzieciaki wychodzą przez waginę, sam krzyczałeś jak byłeś mniejszy: przez cipkę, przez cipkę...
Syn zaczął się śmiać łapiąc głowę z niedowierzaniem:
 - Ty się nie śmiej, za ten ból to do końca życia wisisz mi kawę....hahaha.

- Młoda przestań liczyć na palcach, ty musisz mieć to już w głowie, rozumiesz, a nie tablet i tablet. Ja w twoim wieku nie grałem tylko uczyłem się i zobacz jak bardzo dobrze się uczę, a ty będziesz jedynki przynosić.
Młoda popatrzyła na brata i krzyknęła:
- Wcale nie! będę się uczyć!
Nie wiem jak on to robi, ale jeszcze 4 nie przyniósł. Nadal. Wciąż. Skubaniec. To się cieszymy. Ale nie mamy parcia na super oceny. Ma rozumieć i tyle.
I Młoda wzięła się za siebie. Na kompie pisała proste wyrazy - potrenowaliśmy literowanie. Mota się jakby nie słyszała niektórych liter, w stylu AŁTO. Ale zna litery i to już jest skok mega wielki.

A my swojego czasu skoczyliśmy na Andrzejki. Lokal, muza i zimna wódka. I rozmowy o wszystkim i niczym. I o książkach.
- A czytaliście "Złodziejkę marzeń" podobno niezła....
- Nie czytałaś? To z Tobą nie gadałam - rzekłam  - przecież jest zajebista...zrechoczesz się.
- No właśnie, ale nie ma nigdzie.....
- U mnie na półce jest. I to nawet z autografem...
- TAK? JAK?
- A tak, się bywa tu i tam i się ludzi  zna, hahahaha. Co tam będę mówić ...
- No tak, cała Arte
- Wiesz jak u Kosińskiego Wystarczy być i się odnalazłam we właściwym czasie i miejscu. Hm, choć nie kumam, ze ludzie uważają mnie za inteligentną osobę, ale co tam, wypijmy.
A potem poszłam okrzyczeć didżeja za muzę. Puszczał ta niebywałą kaszankę, ze mało kto się bawił.
- Weź człowieku puść disco polo albo cokolwiek, ale wyłącz to!
Gówno. Gówno wciąż leciało. Parkiet na wpół pusty, ludzie zaczęli wychodzić.
Poszłam piąty raz.
- Podnieść dupę i popatrz na salę - zmień muzę!
- Pani mi w pracy przeszkadza!
- W jakiej pracy? Ludzie się nie bawią, tylko wychodzą, i my też wychodzimy, do widzenia.
I poszliśmy. Siara  by tak koło 1.00 kończyć imprezkę, ale co robić?
Naprawdę to nie była muza do tańczenia, a przecież zazwyczaj parkiet był tak napchany, ze para leciała na pary. A tak kicha była niezła. A że byliśmy wstawieni, to lepiej bez muzy wódką się nie dobijać.


5.49- za godzinę pobudka: zasnę albo nie zasnę. ot baba ze mnie rasowa - musi przemielić temat w sobie:)











8 komentarzy:

  1. Syn rozbraja szczerością, a Córka jak widzisz zdolna jest i ambitna, ale po swojemu. I nie ma co się czepiać, w "AUTO", na prawdę słychać "ałto". :P
    Przy disco polo ludzie się wbrew wszystkiemu świetnie bawią. Trzymaj się Arte i wysypiaj czasem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no fakt ałto :) śmieszny jest język :) wczoraj siedziała z elementarzem, no i była nauka czytania, 10 minut bo "mamusiu ja chce bajeczkę, proszę ....":)

      Dzięki, się trzymam, Ty też sie trzym -pozdro :)

      Usuń
  2. Wiem, jak to jest, kiedy spać nie idzie. Brzmi jak banalny i oklepany komentarz w sieci, ale naprawdę, wiem, jak to jest, bo coraz częściej sama mam podobny problem :( Wkurzam się wtedy, że mąż potrafi smacznie spać, a ja się kręcę z boku na bok i tak potrafi być całą noc, a nawet przez kilka nocy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety ...straszny to stan ....a jeszcze gorzej jak jest się samemu w łózku ...

      Usuń
  3. i bardzo dobrze, że walczysz z tymi pieprzonymi urzędami! WALCZ! tez bym walczyła, jakbym mogła... Zaparłabym się i walczyła...
    Ale ćwiczysz, serio? tak naprawdę, czy tylko zajoba? ;) Ciągnij arte ten wózek, ciągnij...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja nie mam sił i ani grama wiary w sprawiedliwość ....

      ćwiczę, kurde, w moim wieku, kiedy przemiana materii wyrusza na Bahamy jakoś trzeba się ratować przed rozlazłością :)

      zajoba też ćwiczę i trenuję szyizm :)

      Usuń
  4. Bezsenność jest okropna.. wysysa z człowieka resztki sił..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem i znowu nie śpię, za dużo myśli ...ale przejdzie, jak wszystko przechodzi

      Usuń