niedziela, 19 października 2014

Kasprowy Wierch i miiion fot- wędrówka po Tatrach :)

Kużnice - Hala Gąsienicowa - Kasprowy Wierch - Kuźnice :)





Legenda:

Kużnice, -  Dol. Jaworzynki do Murowańca - żółty szlak - poszliśmy nim na Halę Gąsienicową (schr. Murowaniec)
obok niego jest niebieski szlak prowadzący także na Halę Gąsienicową przez Skupniów Upłaz


Schronisko Murowaniec - Kasprowy Wierch - szlak żółty, którym weszliśmy na szczyt

Kasprowy Wierch - Kuźnice - szlak zielony- zeszliśmy ze szczytu (nie polecam :P)






---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------





Pewnego pięknego poranka spakowaliśmy plecaki i pojechaliśmy do Kuźnic.A właściwie do Zakopanego, gdzie zostawiliśmy auto. Tam przesiedliśmy się do busa, która zawiózł nas do Kuźnic. 

W końcu nadszedł czas powędrowania tatrzańskim szlakiem.Zdecydowałam, ze tym razem pójdziemy Dol. Jaworzynki do Murowańca, a  Upłazem Skupniów wrócimy do Kuźnic. Miał być to czterogodzinny spacer . Trasy te, jak na tatrzańskie szlaki,są łatwe, widokowe i przyjemne, a sama Hala Gąsienicowa z widokiem na szczyty Orlej Perci jak i na Kościelec urzeka swoim pięknem.

Kuźnice są bazą wypadową na większość szlaków tatrzańskich. Wysiedłiśmy z busa. Tradycyjnie było widać długi ogonek. Była to kolejka do kolejki na Kasprowy Wierch. Nagle podbieg młody człowiek, który  zaproponował nam za "jedyne 40 zł" miejsce w kolejce:
- Kupią państwo bilet w ciągu 10 minut - zachęcał.
Powiem szczerze, że jeśli ktoś chce wjechać na Kasprowy to warto bilet kupić przez internet. Wówczas kolejka nie istnieje. No taki myk.A kolejką choć raz w życiu warto wjechać, bo widoki i wrażenia są niesamowite.

Wyruszyliśmy w swoją stronę. Dolina Jaworzynki na początku jest łagodną trasą wiodącą przez polanę, później jednak trzeba się wspinać.





















Tak własnie, z początkiem trasy, wiedzie szlak ...














W tle widać szlak niebieski tzn. Skupniów Upłazem, wiodący z Kuźnic do Przełęczy Kopa, na której to te dwa szlaki: żółty i niebieskim,  spotykają się i od tego momentu są jedną drogą prowadzącą wprost do Murowańca, schroniska na Hali Gąsienicowej.


























Królewski tron :)




















Widok na Kopę Magury ( o ie nie mylę się :D)









































Widok na Giewont tzn. Śpiącego Rycerza od sstrony Dol. Jaworzynki. Giewont to ten trójkątny czubek.






Tak wije się szlak Dol. Jaworzynki











 W tle Upłaz Skupniów



Widok na Nosal, Też fajny mały szczycik, wart wejścia i nie wymagający zbyt dużej wprawy :)


 W tle szczyty a jednym słowem szlak niebieski Upłaz Skupniow.







Na Przełęczy Kopa













No to idziemy w stronę Hali Gąsienicowej.... A w tle już widać Kościelca a za nim Świnicę
po lewej zaś stronie szczyty należące do Orlej Perci ...



Kościelec, a za nim Świnica - oczywiście dawno temu byłam na nich :)



Ach, ta wrażliwość mężulka, jest on, oczywiście, autorem  wszystkich zdjęć.












Piękny Kościelec, charakterystyczny szczyt.....zdobyty w wieku 17 lat ze znajomymi na weekendowym wypadzie, no ale kiedyś się żyło i bywało.....a nie myślało.






Ten trójkącik po lewej to oczywiście Kościelec a za nim Świnica

























Mały Kościelec a za nim co? Oczywiście Kościelec



Zielony dach schroniska zwanego Murowańcem.








Helikopter musi być ...




Przy Murowańcu. Hala Gąsienicowa jest miejscem wypadów na wiele szczytów łatwych i trudnych...

Mapka :)




W Murowańcu jest wiele miejsc noclegowych, ale jeśli ktoś myśli, by  tutaj nocować to lepiej zrobić rezerwację pokoju. Nieraz zdarzyło nam się spać tutaj na podłodze i to na korytarzu, co jest może i miłym wspomnieniem, ale kiepskim odpoczynkiem, bo podłoga nie jest równa podłodze.
Mam wrażenie, że z czasem charakter schronisk górskich zmienił swoje znaczenie.
i planując wędrówkę warto przedzwonić do schronisk, w których planuje się spędzić noc, a zwłaszcza do tego.




Przerwa na posiłek.


A w tle co widać ? Dokładnie, to jest widok Kasprowy Wierch, który tak uśmiechał się do nas i kusił, ze w końcu zdecydowaliśmy się,zmienić plany. Zamiast wrócić do Kuźnic (Upłazem Skupniów) postanowiliśmy zdobyć szczyt. A jak . Jest plan- jest przygoda. Dzieciaki jęknęły z zadowolenia, tym bardziej, że mieliśmy kolejką zjechać w dół, do Kuźnic.



Ptaszek, lekko zdziwiony, podsłuchiwał nasze śmiały plany ...


Ale ptaszek, aż tak nas nie zadziwił, jak spotkanie faceta, który w ręku trzymał klatkę z fretką. To był widok. 1500m npm i fretka. Szkoda, ze nie na smyczy ...Młoda dopadła gościa i zasypała pytaniami na temat zwierzaczka.
Fretka, moje marzenie ...




Wygłupy Młodej .....
















Większy kamyk i akcja!





Dzieciaki powygłupiały się i ruszyliśmy w stronę Kasprowego Wierchu a widoki zachwycały nas swoim pięknem.



Kościelec - z przodu Mały a za nim właściwy.



Widok na Murowaniec.



W tle Kasprowy, tak blisko,  tylko półtora godzinki spacerkiem- najlepsza trasa na wejście.




Świnica


Oczywiście, ze po lewej stronie to Kościelec :)



A w tle Kassprowy, który od tej strony nie robi zbyt wielkiego wrażenia :)






Przyroda tatrzańska :D




widok, od lewej, na Świnicę, Pośrednią Turnię, i Skrajną Turnie a po prawej Kasprowy


a na mapce tak to wygląda, jakby ktoś nie wierzył :)





Oczywiście charakterystyczny Kościelec i Świnica






















W tym miejscu




W tle Kasprowy Wierch


A tu w przybliżeniu stacja na KW :)




Można i tak wędrować

























Młodym czasem sił brakowało, ale podejście było niczego sobie ....











Widok na Orlą Perć, za którą chowa się przepiękna dolina Pięciu Stawów




Można w takim miejscu zasiąść na trawie i zostać tu na wieki :)









Widać naszą trasę z Murowańca na KW




KW na wyciągnięcie ręki, a właściwie dwóch kroków










Kiedyś po tych szczytach latałam, jak kozica i kozice też tam widziałam ...













































Odpoczynek :)


Okazało się, że zjazd kosztuje 40 zł. Hm...na pięć osób dało to taką sumę, ze postanowiliśmy tą kasę wydać na inne atrakcje obiecując sobie, że w przyszłym roku wjedziemy na KW, a ja planuję, po cichu, że jak wjedziemy to popędzimy Czerwonymi Wierchami  na Giewont, by stamtąd zejść do przepięknej Dol. Strążyskiej.



Na KW spotkaliśmy nowożeńców, którzy w tej przepięknej scenerii mieli sesję zdjęciową.
Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczepiła panny młodej pytając się a gdzie białe szpilki? :)
Zdjęcia pamiątkowe musiało być, a Młodym życzę wszystkiego co naj i by zawsze szczytowali :)



A kiedyś,  wieku 17 lat będąc na KW po raz pierwszy spotkałam Murzyna. Na szczycie, pomimo, ze był to maj, wciąż utrzymywał się śnieg. Śnieg i Murzyn zrobiły na mnie takie wrażenie, że oderwać oczu nie mogłam.
A czarnoskóry człowiek podszedł do mnie i poczęstował czekoladą, która wcinał.
Pewnie pomyśał, że może poleciałam na nią? :)




Widok na Czerwone Wierchy






No to powoi opuszczamy Kasprowy Wierch, przed nami 3 godzinne zejście zielonym szlakiem.
Cholera, a kiedyś obiecałam sobie, ze nigdy nim nie zejdę.
Życie ma jednak inne plany. :P



Czerwonymi Wierchami można iść i iść i do Dol Kościeliskiej zejść, albo odbć na  Giewont, albo na Halę Kondrtową :)























Takim właśnie wagonikiem jedzie się na KW


















I po błocie były już Kuźnice.



:DDDDDDDDDDDDDDD
















ZAPRO
- moje stare historie z tej strony, opowiedziane w skrócie, na nowo
 można znaleźć  na blogu
- http://ewolucjaczlowieka.blog.pl/
- czyli historia upadku od początku :)






12 komentarzy:

  1. Ale smaku na góry narobiłaś. Mieliśmy wyskoczyć do Zakopca w październiku i nici z tego wyszły. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami tak jest, ale może wiosną wyruszycie? :)

      Usuń
  2. Nigdy nie byłam w górach. Nie mam o nich zielonego pojęcia. Za kilka lat - jak potomstwo będzie na to dość duże (w znaczeniu poruszające się na dłuższe dystanse samo) to koniecznie musimy to naprawić. I pewnie odezwę się do Ciebie o pomoc w zaplanowaniu pięknej, ale niezbyt wymagającej trasy zwiedzania.
    Ps. Zdjęcia piękne, miny Młodej wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam góry - są piękne i to nie tylko Tatry:) Luzik- służę zawsze pomocą i to chętnie :)

      p. dzięki :), nie mogłam się powstrzymać , by Jej minek nie wrzucić :)))

      Usuń
  3. Piękny wypad! A my właśnie też bilet internetowo kupiliśmy... I spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki prosty myk, ale nie każdy o tym wie i stoją ludziska, stoją w tej kolejce :)

      Usuń
  4. Piękne widoki, zazdroszczę Wam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, to były wakacje, teraz to dopiero musi być pięknie, bo nie ma nic piękniejszego niż góry w barwach jesieni ....

      Usuń
    2. Nawet mi nie mów, bo w tym roku nie udało nam się pochodzić po górach i szybko nie uda ;)

      Usuń
  5. Miło - przenieść się tam chociaż na chwilę i chociaż w takiej formie ;)

    OdpowiedzUsuń