niedziela, 27 kwietnia 2014

Taki dzien jeden :)



A kiedy syn poszedł na zajęcia z Uniwersytetu Dziecięcego my czmychnęliśmy do parku :))))



































A potem wpadli znajomi. Kumpela zrobiła pizze i była dumna ze mnie, ze obrałam czosnek. Nie tylko obrałam, ale i nie pokroiłam się przy tym po łapkach.

Nie zdążyłam zrobić fotki, jak pizze pokrojono i zjedzono. Zaszalałam, i też jeden kawałek zjadłam. A co! :)

A teraz muszę sobie zrobić przerwę z internetem, bo za dużo książek na mnie czeka.

Pozdrawiam :))))))






10 komentarzy:

  1. Arte, z tymi książkami, to masz rację, ja też dziś ograniczam internet, na rzecz książek, a może nawet nie tylko dzisiaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, powiem Ci, że jak widzę książkę, którą chciałbym przeczytać, to zaraz mi się włącza myśl: "kurcze, kiedy ja na nią znajdę czas...?".

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam tak, że z reguły o 20 leżę już w łóżeczku i czytam. Czasami zdarzają się odstępstwa od planu, ale rzadko. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jak miło - spacer, znajomi, pizza, szkoda tylko, że teraz znikasz.. ale poczytać też dobra rzecz hehe
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale jakie Ty masz zarąbiste CZERWONE kule! :D
    tak, też na mnie książki czekają. Ale póki nie wysyłają tęsknych smsów, to cóż... będę nieugięta :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Udanej majówki i miłego czytania ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki :)))
    Pozdrawiam wszystkim z Homoseksokracji :))) :PPPP

    Miłego weekendu życzę dla wszystkich :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wróciłam do czytania tak jaki Ty..
    ale nie mów nikomu-ci iii :)
    Tajemnica...
    Pochłania mnie ten świat strasznie-znowu się zatracam bo iluzja jest lepsza od rzeczywistości.
    Uniwersytet dziecięcy?
    świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też planuję czas na lekturę, a póki co klecę moskaliki
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń