niedziela, 9 marca 2014

Pierwsza lekcja podwórkowa



Byliśmy na placu zabaw. Rozmawialiśmy z kumpelą. Dzieciaki bawiły się..
Nagłe syn dostał piłką w głowę. Mocno dostał i zaczął płakać.
Ale siedzę i patrzę zaciskając ręce na dechach ławki. Syn wziął piłkę i rzucił nią w kolesia krzycząc, że to było specjalnie i że to drugi raz.
A koleś co? Rzucił szydercze przepraszam.
Jakim to trzeba być idiotą i pewnym siebie degeneratem, by przy rodzicach atakować ich dziecko?
Zagotowało się we mnie, więc mówię do męża weź gnoja zajeb, bo jak ja to zrobię to będzie trupem.
A mężu co? Podszedł do naszego syna i go wziął nie mówiąc nic tamtemu.
O żesz jego mać! FUCK!
( bo nie słyszałem, bo nie widziałem ....ręce mi opadły)
Syn, jak podszedł do mnie to dodał, ze ten koleś kopnął go w gardło wczoraj.
I wybaczacie, ale chuj jasny mnie wtedy strzelił i to taki mega, że szczęście, że ograniczona jestem tymi kulami.
Jak popędziłam na tych swoich szczudłach tak młodego gnoja zjebałam słowem, że masakra.
Kulturalnie. Choć miałam ochotę kopnąć go w dupę, no ale te kule ...
Nawrzucałam mu mega.
-Ale to był przypadek. Przepraszam.
-Drugi raz przypadek? Przypadkiem gówniarzu to ja mogę cię tymi kulami po łbie zdzielić, uwierz mi i tak przypadkowo tak cie stłuczę, że twoja matka cie nie pozna - jeszcze raz zbliżysz się tkniesz lub słowem coś powiesz do mojego syna, a przypatrz mu się uważnie, to pożałujesz. Uwierz mi. I wiedz, że na drugi raz powiadomię policję i sąd. Nudzisz się idioto to idź poucz się, poczytaj, może tam kulturę znajdziesz. Nudzisz się? To może mnie zaczep, co? Taki jesteś cwaniak to ja ci pokaże. wiesz jak fajnie kopię piłkę? od razu łeb ci odpadnie. To jest plac zabaw, jedne podwórko i albo będzie spokój i zaczniecie być grzeczni albo nie pokazuj mi się tutaj. I mam cię na oku. Szoruj stąd modlić się o rozum.
Kumpela skwitowała, że jednak trzeba im chyba w końcu dom dziecka załatwić.
- Ale ja mam rodziców
- Jakoś tego nie widać.




Na podwórku jest takich trzech wspaniałych - nie liczą się z nikim i z niczym. Potrafią np.wyrywać trawę i rzucać nią w samochody, które stoją na parkingu.  Albo wyciągać kasę od dzieci. Albo  rzucać w nie kamieniami. Ot takie niewinne zabawy. Rodzice? Szkoda słów. Nie ma z kim rozmawiać. Te dzieciaki latają po podwórku jak bezpańskie psy.

W domu synowi powiedziałam, że takich gnoi to od razu z pięści wali się w mordę. Najpierw piach w oczy potem strzał w szczękę, w żołądek, szczęka i kop.

- Poza tym synu, jeśli coś takiego się dzieje, masz mi to powiedzieć, rozumiesz? Nikt nie ma prawa cię, was bić. Nikt. Jeśli będzie cię zaczepiał, przezywał masz przyjść do mnie, rozumiesz?

Mówcie co chcecie, ale na takich gnoi nie ma wyjścia.

A dzieciaki nie mogą dać się zastraszyć.

A dlaczego kumpla syna nie ruszyli? Z niego wcześniej chcieli zrobić ofiarę. Zastraszali go, gdy był na podwórku. Dostali opierdziel z ostrzeżeniem od matki ofiary i odpuścili.

Teraz zagięłam parol.

A wy co byście zrobili?


38 komentarzy:

  1. Witaj, Arte:)
    Mieliśmy podobną sytuację z córką. Chodziła jeszcze do podstawówki, kiedy pewien starszy koleś bardzo Jej dokuczał. Kiedy zawiodła ingerencja u rodziców, mąż go dorwał na osobności i powiedział, co mu zrobi, jak jeszcze raz Ją tknie. Pomogło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Miriam :)
      mam nadzieję, że tu też pomoże, i że nie tkną już nie tylko mojego syna, ale i inne dzieci.

      Usuń
  2. Zrobiłbym dokładnie tak samo. Nie może być tak, że dzieciaki luzem puszczone robią takie piekło na lekcji. No masakra! Dobrze zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudno przejść koło czegoś takiego bez słowa
      podobno w córkę jak i w inne dzieci też celowali, bo oni nie grali w piłkę, tylko z huśtawki schodzili i kop -perfidny strzał w dziecko

      Usuń
  3. I bardzo dobrze! Gnojarstwo trzeba gnębić! Taki degenerat będzie dorastał i tylko będzie z nim gorzej. I tą kulą tez trzeba było mu nogi podciąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało mi nie brakowało, ale wolałabym za gnidę nie odpowiadać przed pewnymi organami :)

      Usuń
    2. To najlepiej, żeby świadków nie było pod postacią osób pełnoletnich- doświadczona Ci to mówi ;-)

      Usuń
    3. ale ja dobrze o tym wiem :)

      Usuń
    4. Mądra dziewczynka ;)

      Usuń
  4. Pewnie zrobiłabym tak samo, jak Ty, wszystko ma swoje granice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chamstwo i agresja źle na mnie działają...

      Usuń
  5. Ożeż, Arte, zaczynam się Ciebie bać. ;) :)
    Ale racja, gówniarzowi trzeba było jasno "wytłumaczyć", że tak się nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzisz, jak ja czytam to zrobiłabym to samo. Jednak jest też druga strona. Wyobraź sobie, że dziś stuka do Ciebie policja z kuratorem itd bo rodzice tego gnoja donieśli na Ciebie, że go straszyłaś... I wtedy Twoje argumenty nijak się mają, bo nie zdążysz się wytłumaczyć, a masz sprawę w sądzie, masz świadków, ale oni by tej chwili byli nieistotni. Są ludzie i potwory. Najlepiej gnoja zaprowadzić do matki i od razu przy niej powiedzieć co się myśli kulturalnie..... Ale mężuś to dał po bandzie... Mój pewno też by tak zrobił. Cóż, mężczyźni i ich instynkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby z matką można było rozmawiać to pewnie zrobiłabym to, ale tam nie ma z kim rozmawiać, zresztą matka mówi do niego tak sympatycznie i z miłością - zamknij ryja skurwysynu
      a tatuś tego 11/12latka wysyła po piwo

      niech przyjdą z policją z kuratorem - przywitam się i pogadam

      Usuń
    2. Dzieciak stwarza zagrożenie dla innych czemu tego od razu samemu nie zgłosić?

      Usuń
    3. zgłoszę następnym razem, spokojnie

      Usuń
  7. weź normalnie na samo czytanie tego dostałam piany...
    wiem, że to niepoprawne politycznie ale jestem za zasadą - oko za oko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też
      przecież nie mogłam tego zostawić, tym bardziej, ze to nie był przypadek, oni nie grali w piłkę, on kopnął bo chciał trafić

      a dzisiaj syn stanął w obronie słabszego kolegi i nie pozwolił agresorowi tamtego męczyć

      i tego będę go uczyć - nikt nikogo nie ma prawa bić, ale jeśli ktoś podnosi rękę na ciebie, na słabszego trzeba się umieć obronić


      Usuń
  8. O kuźwa! Co za gnojek... Na takich nie ma rady, tylko zastraszyć, bo hamulców tacy nie mają, żadnego bata nad sobą. Nie lubię rozwiązań siłowych, ale są ludzie (nie tylko małoletni i nieletni :P), na których konwencjonalne, cywilizowane metody postępowania nie są odpowiednie. Dobrze zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle to jaki może być mechanizm obrony przed takim gówniarzem? mam tylko nadzieję, że nie będzie szukał zemsty na synu, bo wtedy ....oj.

      Usuń
  9. No na pewno nie można tego tak zostawić, bo cwaniak będzie się czuł bezkarny. Dobrze, że mu wyjaśniłaś trochę, niech wie, że wiesz ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami myślę, że jak wyjdę z tego, a będę bez pracy to może zamienię się w animatora kultury nadzór nad wspólną zabawą: zachęcanie do gier etc, nie wiem.... bo nuda potrafi być matką kreatywności jak i demonem wojny

      Usuń
    2. pedagogika podwórkowa? ;]

      Usuń
    3. no coś w tym stylu, bo widzę, że sami jakoś nie potrafią nic zrobić -zero kreatywności

      Usuń
  10. Czasami tylko taka "terapia szokowa" pomaga. Bo dopóki grzecznie się starasz tłumaczyć, to gnojek ma cię za idiotkę. Popieram ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami trzeba. Ja tez kiedyś wyławiałam pojedyncze sztuki kolegów i prostowałam. Teraz jak mnie widzą pod szkołą, to bledną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, może do mnie wpadniesz?! ;)

      Ale na kolesia zagnę oko, oj.

      Usuń
  12. hmm... pewnie to niepedagogiczne ale zrobiłabym podobnie.
    Najlepsze jest to ze mój Starszy chodzi z takim samym typem do klasy. tam już i rozmowy z matką były, i wychowawczyni pilnuje a ten dalej leje :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, cholera nie wiem... Dzieci jeszcze nie mam... Jednak to "przepraszam" rzucił... Ale pogadałabym z dzieciakiem i zaczęła obserwować sytuację - czy takei podobne sytuacje się nie powtarzają.
    Ale - kurde - mężowi bym nie odpuściła!!! No żesz - to jak to, to słaba kobieta potrafi, a on odpuszcza???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to będę - koleś będzie moim ulubieńcem :P

      wiesz, czasami babka ma większe jaja niż facet i co robić? ech...
      mówił, że nie widział, nie słyszał - odjechał...no ...

      Usuń
  14. i tak jetsem pod wrażeniem, że mu w tę pustą czachę kulą nie pizgłaś!
    wszystko rozumiem, ale jakby ktoś moją Córkę tknął to nie ręczę za siebie i uprzejmie od razu informuję!
    no cóż, potraktowałaś go tak jak powinien być potraktowany, a nawet łagodniej z nim postąpiłaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało co nie brakowało, ale po co mi prokuratura?

      wiesz, ja już nie wiem czy takie zachowania wynikają z nudy (zrobimy rozpierduchę na miarę swojego poziomu) czy z jakiejś mendowatości - jeszcze raz tak się zachowa to będzie już inna rozmowa

      Usuń