sobota, 24 sierpnia 2013

władca pierścieni





Mężulo puścił synowi Władcę Pierścieni, część III i wyszedł sobie do kumpli.

Młoda zdążyła się przebudzić po tym jak ją ścięło dwie godziny wcześniej. Zdążyłam ją wykąpać zrobić kolację, a syn nadał oglądał Władcę Pierścieni.

Młoda obejrzała 3 bajki, ja zaczęłam robić gulasz na jutro, a syn nadal oglądał Władcę Pierścieni.

Gulasz gotował się na kuchence, my z Młoda wygłupiałyśmy i czytałyśmy bajki, a syn nadal oglądał Władcę Pierścieni.



Młodą zdążyła zasnąć, ja padałam, gulasz się zrobił, a syn nadal oglądał Władcę Pierścieni.

Pokręciłam pedałami od roweru i się, a syn nadal oglądał Władcę Pierścieni.

Nie wytrzymałam. Weszłam do pokoju. Poległam koło syna.
Uff końcówka. Frodo w końcu rzucił pierścień do wulkanu.
O!o!
Nic z tego - jeszcze leci. I leci. I leci. Dokąd to zmierza? Co tak długo?!
Jeden z bohaterów pocałował swoją kobitę.
- Wiedziałem że tak będzie.
- Tak?
- Zawsze tak jest.
- Ciekawe kiedy tak będzie u ciebie - chichotam
- Nie gadaj. Oglądaj.


Władca Pierścieni się skończył, syn poszedł spać, ja przewracałam się z boku na bok a mężulo jeszcze nie wrócił.
Ha! - T jest lepszy od Władcy Pierścieni.

Nie skończył tak szybko !!!;PPPPPPPPP




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz