piątek, 8 lutego 2013

o białym dupku

 Kolejna wizyta u ortopedy. Biały kitel warczał o małych postępach.




 - Jakich małych? chodzę po schodach bez dostawiania nogi! - mówię dumna
  - To żaden postęp - proszę ćwiczyć tak, nagiąć kolano i ręcznikiem przełożonym ciągnąć do maksymalnego zgięcia.




- Ćwiczę cały czas, po nocach spać z bólu nie mogę, nie mogę, tam coś jest, boli mnie i koniec.
- Ma pani ćwiczyć, za tydzień widzę usprawnioną nogę.
- Ćwiczę w domu jak na rehabilitacji, co ma zrobić, co? Kurde, nie chce być kaleka, ale ten ból jest do zniesienia!
- Tak ma być, mówiłem ostatnio pani...
- Tak, ze boli mnie głowa...
 -Proszę pani, rozciąga się wszystko i tak ma być. Za tydzień widzę duże postępy i koniec.

Nie wiedziałam, czy on chce mnie wkurwić czy zmotywować.
Tak naprawdę miałam ochotę powiedzieć, ze może pizdnę kulami i pójdę pobiegać, skoro wszystko jest takie proste, a ja taka..........eeeee..nie wiem, bolejacocierpiacomiękka. Ale wychowanie w stylu "pokorne ciele dwie dójki ssie " zasznurowało mi usta.
Pierdolec.
To w takim razie po co mi rehabilitacja, skoro nie ma postępów? Czemu tam nie pokażą mi tych ćwiczeń?
Ćwiczę, prostuje zginam, naginam, wyje i spać po nocach nie mogę. Szukam w necie ćwiczeń. Robię co mogę. Ból narasta, a kąt zgięcia kolana nie.
Chyba zacznę odpływać na lekach, może to będzie jakiś sposób na przetrwanie.

Dzwoniłam do szefa z zapytaniem do kiedy mam zwolnienie, bo mi wyleciało to z głowy.
- A kiedy wracasz do pracy?!
- Nie wiem, a co tęsknicie? Hahahaha
- Bardzo, hahahaha

-Co ci się stało? Mąż kopnął? hahahaha..
 - A czytałeś w gazecie o morderstwie? hahahaha

- Ale schudłaś ...
- To grubsza byłam? hahahaha ...Chyba teraz przytyłam przez to siedzenie w domu....

 Rozmowy. Nie znoszę iść o kulach. zawsze na kogoś trafię, kto jeszcze nie wie. A myślałam, ze wszyscy wiedzą hahahaha. Jak to w małym miasteczku.
Rolowanie tematu. Ale i zbieranie kciukasów. Przyda się.
Choć miałam chęć kupić koszulkę - KANAŁ BYŁ I NADAL JEST
hahahaha......


Rolki maja być wiosną. I góry. I tego muszę się trzymać. A reszta świata mego niech trzyma za mnie kciuki. Będzie ich moc, będzie moja siła. Będzie dobrze. Pokażę palantowi.
Albo i nie.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz